Mit Wielkiej Polski

Piłsudski i Beck na defiladzie

Nie czepiam się wicepremiera Mateusza Morawieckiego, ale przy dzisiejszej okazji zastanowiło mnie motto, które zamieścił do planu gospodarczego, który firmuje.

Przywołał myśl Józefa Piłsudskiego, według której Polska będzie wielka albo nie będzie jej wcale.

Czym powinno być współcześnie dążenie do wielkości Polski? Zapewne chodzi o stworzenie potęgi gospodarczej. Nie brak takich, którym roi się potęga polityczna w której Polska przewodzi koalicji państw przeciwstawiających się Rosji i równoważąca potęgę Niemiec. Są również tacy, którzy wołając „Cześć Wielkiej Polsce!”, myślą o odebraniu Wilna i Lwowa.

Na mój endecki rozum polityczny wszystko to brzmi nie tylko niemądrze, ale i niebezpiecznie. Szanse na bycie mocarstwem Polska straciła ostatecznie w połowie siedemnastego wieku i obecnie nie ma żadnych na wielkość, o jakiej roił Piłsudski.

Polska jednak istnieje i nie straciła szans na przetrwanie jako w miarę zamożne i silne państwo. Jednak może i te szanse stracić jeżeli w polityce górę wezmą tendencje o których wspomniałem.

Niestety jesteśmy państwem, które słabo radzi sobie nawet z prostymi wewnętrznymi problemami. Czym chcemy zaimponować Czechom i Węgrom? Nowoczesną, wydajną i ekspansywną gospodarką? Nie! Dużą i silną armią? Nie! A może sprawnie i efektywnie funkcjonującym państwem? Nie! To co ma być tytułem do przewodzenia państwom między trzema morzami? Na co Lwów i Wilno, skoro ziemie zachodnie są na niższym poziomie rozwoju cywilizacyjnego niż wtedy, gdy były w granicach Niemiec?

Co do wielkości Polski to byłem i jestem zdania, że lepiej być bogatym jak Szwajcaria niż wielkim jak Rosja. Jeżeli już chcemy wielkości Polski, to najlepiej zacząć jej tworzenie od czystych toalet publicznych i punktualnie kursujących pociągów. To pierwsze udaje nam się nieźle. To drugie znacznie gorzej. O innych, większych sprawach nie wspominam.

Okazja do tych przemyśleń, o której wspomniałem na początku, to po raz kolejny przemilczana rocznica końca powstania warszawskiego. W tym kontekście „Plan Morawieckiego” i myśl Piłsudskiego są jakimś śmiesznym dysonansem.

Andrzej Szlęzak
http://www.mysl-polska.pl

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s