Opinia: USA chcą, by terroryści odnieśli sukces

Ostatnie decyzje Waszyngtonu w sprawie Syrii są uzasadnione tym, że USA obawiają się fiaska swego projektu bliskowschodniego, czemu najprawdopodobniej będzie towarzyszyć wzrost poparcia wojskowego i politycznego dla terrorystów – uważa syryjski polityk, członek wydziału politycznego Syryjskiej Partii Socjal-Nacjonalistycznej Suleiman Al-Khalil.

Rzecznik amerykańskiego Departamentu Stanu John Kirby poinformował w poniedziałek, że jego kraj wycofuje się z dwustronnej współpracy z Rosją odnośnie zawieszenia broni w Syrii i zostawia otwarte jedynie kanały wojskowe, by zapobiec incydentom w syryjskiej przestrzeni powietrznej z udziałem rosyjskich i amerykańskich samolotów.

MSZ Rosji oświadczyło, że decyzja USA o zrezygnowaniu ze współpracy z Rosją w zakresie rozwiązania syryjskiego konfliktu wywołuje głębokie zaniepokojenie. Moskwa wzywa Waszyngton do ponownej oceny sytuacji i tego, w jakim świetle działania USA odmalowują się światu.

— Po sukcesie zakrojonej na wielką skalę operacji armii syryjskiej przy wsparciu Sił Powietrzno-Kosmicznych Rosji w Aleppo obserwujemy tendencję spadkową odnośnie interesów terrorystycznych USA. Zachód otwarcie nadal traci rozum. W związku z tym amerykańskie władze zaczęły szukać wyjścia i, moim zdaniem, ograniczają je trzy główne opcje – powiedział w rozmowie z RIA Novosti Suleiman Al-Khalil.

Jedno z rozwiązań, które być może przyjął Waszyngton, polega na bezpośredniej konfrontacji wojskowej z Rosją, co nieuchronnie doprowadzi do nowej wojny światowej. – Podjęcie tak szalonej decyzji przez Stany Zjednoczone w zasadzie nie jest możliwe – sugeruje syryjski polityk.

Według jego słów, rozmieszczenie przez Rosję systemów rakietowych S-300 w Syrii po zapowiedzeniu przez Zachód ewentualnych nalotów na pozycje wojsk syryjskich jest „ostrzeżeniem przez Rosję Amerykanów”.

– Moskwa dała do zrozumienia, że naloty na wojska syryjskie nieuchronnie doprowadzą do rosyjsko-amerykańskiej konfrontacji interesów i do katastroficznych konsekwencji dla całego świata – ocenił.

Rzecznik rosyjskiego Ministerstwa Obrony gen. Igor Konaszenkow poinformował we wtorek, że do Syrii dostarczono baterię systemu rakietowego S-300. Według jego słów, chodzi wyłącznie o systemy obronne, które nie stwarzają dla nikogo zagrożenia.

Z informacji „The Washington Post” wynika, że w ubiegłym tygodniu w Białym Domu odbyło się spotkanie z udziałem przedstawicieli Departamentu Stanu, CIA i Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, na którym omówiono naloty na pozycje wojsk Asada.

— Najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że USA, jak i w poprzednich latach, nadal uzbrajają terrorystów, nie przekraczając dwóch czerwonych pułapów. Wyższy polega na uniknięciu bezpośredniej konfrontacji z Rosją. Na przykład, w interesach Stanów Zjednoczonych leży, by nie dopuścić do zniszczenia samolotów Sił Powietrzno-Kosmicznych Rosji i śmierci ekspertów ds. wojskowości, który blisko współpracują z syryjskimi wojskowymi. Nie chcą rozgniewać Rosjan do końca. Z drugiej strony, Zachód nie chce dopuścić do całkowitej porażki ugrupowań terrorystycznych, bo przyczyni się to do fiaska amerykańskiego projektu bliskowschodniego – uważa polityk.

Jego zdaniem, wsparcie przez USA terrorystów poważnie hamuje ofensywę wojsk syryjskich i ich sojuszników. – Pomoc terrorystom prowadzi do rosnącej liczby ofiar wśród cywilów i jeszcze większego zniszczenia Syrii. Jest to bezpośrednio związane z polityką wewnętrzną Stanów Zjednoczonych. Wstrzymują wojnę w Syrii do czasu, aż nie przyjdą do władzy nowi ludzie i nie rozpoczną nowych zniszczeń – podkreślił Suleiman Al-Khalil.

Z informacji syryjskiego wywiadu wojskowego wynika, że po upływie doby od rozerwania przez USA współpracy z Rosją w Syrii, terroryści w Aleppo rozpoczęli mobilizację, a do sąsiedniej prowincji Idlib z Turcji przyjechały ciężarówki z amunicją i bronią.

Tymczasem od początku tygodnia nasiliły się ostrzały zachodnich dzielnic Aleppo, a we wschodniej części miasta bojownicy w środę próbowali przeprowadzić kontrofensywę na pozycje wojsk syryjskich.

— Najnowsze wydarzenia w Aleppo pokazują, że w terrorystów wstąpił nowy duch. Widzą, że USA boją się sojuszu Rosji, Iranu i Syrii w walce z terroryzmem. Są gotowi wykorzystać kraje popierające terroryzm, m.in. Arabię Saudyjką, Katar i Turcję, bo potrzebują one wsparcia wojskowego i politycznego ze strony Stanów Zjednoczonych. Najważniejsze – odroczyć do czasu aż obecna administracja nie przekaże swoich uprawnień tej, która zastąpi ją już wkrótce – zaznaczył syryjski polityk.

https://pl.sputniknews.com

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s