Bez czego nie można pokonać choroby „nieuleczalnej”!

Istnieje długa lista chorób nieuleczalnych, na które do tej pory nie został wynaleziony żaden skuteczny lek.
Po otrzymaniu diagnozy potwierdzającej obecność poważnej choroby człowiek przeżywa szok, który można przyrównać do reakcji na wyrok śmierci.
Choroba pozostaje nieuleczalna do momentu, póki w podświadomości człowieka będzie zakodowana informacja o jej nieuleczalności!
Uleczyć się z choroby człowiek może tylko i wyłącznie sam. Organizm człowieka jest systemem samoregulującym się i samoregenerującym się. Różnorodne choroby powstają wskutek naruszeń pracy tego systemu. Przywrócenie ważnych dla życia funkcji organizmu jest możliwe tylko wtedy, gdy człowiek sam bardzo pragnie pokonać chorobę. W takiej sytuacji zaczyna on szukać drogi do uzdrowienia i organizm włącza się do walki z chorobą. Jednak w przypadku, gdy w podświadomości człowieka znajduje się dużo informacji o nieuleczalności choroby – informacja ta kształtuje pewien program, który w dalszym ciągu będzie blokował funkcje regeneracyjne organizmu.

W organizmie są programy, które działają na zasadzie pierwszeństwa, czyli pracujące według konkretnej kolejności. Jednym z takich programów jest program oszczędzania energii. Organizm powinien funkcjonować ekonomicznie. Nie będzie on wykonywał niepotrzebnych lub bezużytecznych czynności nawet jeżeli mamy taką zachciankę. Jeżeli ustalimy sobie program leczenia choroby jednocześnie posiadając w podświadomości informację o jej nieuleczalności – w takim przypadku niezależnie od naszej woli organizm nie będzie tracić energii na „bezużyteczną” pracę, czyli leczenie choroby nieuleczalnej.

Bardzo długo szukałem przyczyn występowania lenistwa człowieka. Zakładałem, że jest to uwarunkowane genetycznie. Organizm człowieka zapobiega nadmiernej utracie energii. W każdym przypadku, gdy świadomie lub nieświadomie dajemy organizmowi polecenie wykonania określonej pracy, mózg analizuje sensowność otrzymanego polecenia i albo go wykonuje, albo nie. Człowiekiem kierują nie pragnienia, lecz programy zawarte w neuronach mózgu. Lenistwo jest częścią składową ochronnych funkcji organizmu. Dlatego z tym zjawiskiem trzeba się liczyć. Pokonanie lenistwa jest możliwe tylko za pomocą argumentów. Trzeba ciągle przekonywać siebie o tym, że podejmowana decyzja jest rzeczywiście dobra i przyszłość bądź życie zależy właśnie od tej decyzji.
Równie długo poszukiwałem odpowiedzi na pytanie, czy można zmienić przeznaczenie? I doszedłem do jednoznacznego wniosku – można! Jednak do osiągnięcia tego celu należy zmienić program.
Większość ludzi nie zdaje sobie sprawę z tego, czym tak naprawdę są programy funkcjonujące w organizmie.

Rozpatrzmy prosty przykład. Chcemy wziąć do ręki piłkę i ją rzucić. Jest to tylko nasze życzenie, pragnienie, chęć. Następnie zostaje uruchomiony program naszego ukrytego wyobrażenia i mózg szacuje, jakie mięśnie powinny zostać zaangażowane, by wykonać zadanie. Później zostaje uruchomiony program realizacji. Najbardziej skomplikowany mechanizm organizmu, jakim są mięśnie całego ciała, wykonuje nasze życzenie angażując się w ściśle ustalonej kolejności i kierunku oraz z odpowiednim wysiłkiem.
Analogicznie do tego przykładu możliwe jest zmuszenie organizmu do regeneracji wszystkich posiadanych uszkodzeń oraz uzdrowienia się z chorób.
Do realizacji tego celu niezbędne są chęci, możliwości i funkcjonujący program, który może wykonać to zadanie. U osób, posiadających choroby przewlekłe i nieuleczalne, program uzdrawiający nie działa. Może być bardzo dużo przyczyn takiej sytuacji. Są to m.in. stres, wpływ wysokiej bądź niskiej temperatury, szkodliwy wpływ środowiska, nieprawidłowe odżywianie, nałogi, antybiotyki, skutki uboczne zażywanych leków, problemy z kręgosłupem, zaburzenia równowagi energetycznej, problemy społeczne (bieda, ubóstwo, nieułożenie życia), brak właściwej opieki medycznej oraz wiele innych przyczyn, przez które organizm nie jest w stanie wykonywać swoją główną funkcję, jaką jest ochrona zdrowia i samoregeneracja. Człowiek jest świadom istnienia większości negatywnych przyczyn, jednak tak naprawdę nie zwraca na nie uwagi.

Niektórzy ludzie sami ustalają sobie program ukierunkowany na śmierć. Na to jest mnóstwo dowodów. Przykładem może być człowiek mieszkający przez całe życie na obczyźnie. Po przejściu na emeryturę ogłasza krewnym, że powraca do ojczyzny, gdyż chce umrzeć na ojczyźnie. Po powrocie do ojczyzny tacy całkiem zdrowi ludzie umierają w ciągu 1-2 miesięcy bez szczególnych przyczyn. W tym przypadku uruchomił się program „powrócić do ojczyzny i umrzeć”.

Kolejnym przykładem może być sytuacja, kiedy dziecko choruje, a matka, szczerze życząc mu zdrowia, mówi: „Dziecko jest jeszcze małe, nic w życiu nie widziało i tak naprawdę jeszcze nie zaznało życia. Chciałabym, aby żyło. Wolałabym umrzeć zamiast niego.” W takim przypadku dziecko wydobrzeje, a matka umiera. Możliwe, że dziecko i tak by wyzdrowiało, jednak matka nie przywiązywała większej uwagi do tego, co mówiła i nieświadomie założyła sobie program autodestrukcji. Nikt w tej sytuacji nie jest w stanie jej pomóc, ponieważ nikt nie będzie w stanie rozpoznać przyczyny powstania jej choroby i śmierci.
Bez likwidacji negatywnie wpływających na organizm przyczyn choroby uzdrowienie człowieka jest niemożliwe.

Istnieją przyczyny zarówno widoczne, wpływające na samopoczucie człowieka, jak i częściowo ukryte, które można ustalić drogą badań lub po przeanalizowaniu drogi życiowej chorego.
Jednak istnieją również i całkowicie ukryte przyczyny w postaci programów blokujących proces leczniczy. Do nich można zaliczyć znane wszystkim programy negatywne, takie jak rzucenie złego uroku. Większość ludzi uważa, że to odgrywa niemal pierwszorzędną rolę w powstawaniu schorzeń. A wcale tak nie jest. Człowiekowi jest łatwiej wierzyć w to, że to jest urok i nic się nie da z tym zrobić. Wszystkie wcześniej wymienione przyczyny, które przeszkadzają programom uzdrawiającym są o wiele mocniejsze i mają większy negatywny wpływ na organizm człowieka, niż rzucony urok. Jednak człowiek nie dopuszcza do siebie myśli, że, przykładowo, alkohol jest przyczyną wszystkich jego nieszczęść, gdyż łatwiej jest obwinić sąsiada we wszystkich nieszczęściach, który kiedyś krzywo się popatrzył i rzucił urok. Wiele oszustów i szarlatanów udają, że zdejmują urok. W ten sposób mają świetne życie dzięki ludziom, którzy nie mają chęci szukania prawdziwych źródeł swoich problemów zdrowotnych. Ludzie sami prowadzą do oszustw, a później sami przez to cierpią.

Istnieje faktycznie niewidzialny, niedostrzegalny i niemożliwy do zdiagnozowania problem, jakim jest program „nieuleczalności chorób”.
Każdy człowiek będąc małym dzieckiem nieświadomie odbierał informację o tym, że rak jest chorobą nieuleczalną. Przez całe życie widział, że krewni i znajomi umierają na raka. Ministrowie, magnaci, prezydenci, członkowie ich rodzin, biedni czy bogaci – każdy drugi umiera na raka. Wszyscy od małego wiedzą, że na raka nie ma leku. Wiele ludzi nie rozumie, czym jest rak, ale na własne oczy widzieli, jaka to jest straszna choroba. Informacja o nieuleczalności raka pochodząca z gazet, radia, telewizji, życia codziennego niezauważalnie pozostaje w naszej głowie. Informacja odebrana przez człowieka tylko raz jest przechowywana w neuronach mózgu, jako informacja zwykła. Natomiast wielokrotnie otrzymana informacja przekształca się w cały program. Im więcej otrzymanej informacji, tym większy i silniejszy program.
Istnieje metoda blokowania programów negatywnych za pomocą hipnozy. Jednak żaden hipnotyzer nie jest w stanie wiedzieć, co się dzieje w głowie pacjenta, ile i jakie programy się tam znajdują i jak one wpływają na samopoczucie i funkcjonowanie organizmu. Blokując któryś z tych programów można zablokować ważny dla życia program, którego składową częścią jest program negatywny. Jeden lub dwa seanse hipnozy nie mogą zmienić program, który był kształtowany codziennie w przeciągu wielu lat. Jestem kategorycznie przeciwny każdemu wykorzystywaniu metody hipnozy w celach leczniczych.

Wszyscy wiedzą o tym, że aby nauczyć się wiersza trzeba powtórzyć go średnio około 10 razy. Wcześniej, kiedy dziecko zrobiło błąd w pisowni jakiegoś wyrazu, dobry nauczyciel kazał uczniowi napisać poprawnie ten wyraz nie mniej, niż 10 razy. Jeżeli dziecko tego nie zrobi, to w jego mózgu kształtuje się program nieprawidłowego pisania tego wyrazu i przez całe życie będzie on robił błąd w jego pisowni. Jeżeli człowiek napisze wyraz 3 razy niepoprawnie, to musi on ten wyraz napisać poprawnie nie mniej, niż 30 razy. Dopiero wtedy będzie on mógł go pisać prawidłowo w przyszłości. W ten sposób funkcjonuje zasada przeprogramowania podświadomości ludzkiej. Zmienić program podświadomości można tylko w tym przypadku, jeżeli nowy program przewyższa program stary co najmniej dziesięciokrotnie.

Jeżeli człowiek otrzymywał co najmniej 2 razy w tygodniu negatywną informację o tym, że rak jest chorobą nieuleczalną, to do 60. roku życia otrzyma ją około 5 700 razy. Aby zmienić ten negatywny program na program pozytywny musiałby on wykorzystywać autosugestię i minimum 60 000 razy powtarzać sobie, że rak jest uleczalny.
Jeżeli człowiek w wieku 60 lat zachorował na raka i wiedział wcześniej, że choroba jest nieuleczalna, to będzie on musiał 5 razy dziennie w przeciągu 12 000 dni wmawiać sobie, że rak jest uleczalny. Wychodzi na to, że na zmianę programu potrzeba ponad 32 lata. Tylko w takim wypadku jest gwarancja, że organizm włączy swoje funkcje ochronne i zacznie walczyć z nowotworem. Leczenie tej choroby jest bezużyteczne, dopóki istnieje program nieuleczalności choroby.
W takich przypadkach najlepszym i najbardziej optymalnym rozwiązaniem jest operacja. Wycinamy nowotwór i problem z głowy. Organizm nie musi się wysilać. Jednak operacja jest tylko czasową ulgą, gdyż przyczyna choroby nie zostaje wyeliminowana. Choroba wkrótce da o sobie znać. Nie można ciągle wycinać guzy i narządy. Należy uruchamiać funkcje ochronne organizmu. Jednak nie uruchomią się one, póki istnieje program nieuleczalności hamujący każde leczenie. Program ten ukształtowany jest przez mnóstwo informacji otrzymywanych w różnym wieku i w różnych ilościach. Tacy ludzie chorzy na raka liczą i się cieszą każdą minutą życia. Nie mają oni 32,8 lat na pisanie autosugestii, że rak jest uleczalny. Co robić w takiej sytuacji?

Bardzo bliski rozwiązania tego problemu był psychofizjolog Genadij Szyczko. Jest on uczniem i następcą członka akademii nauk Iwana Pawłowa, który jest autorem teorii warunkowych i bezwarunkowych refleksów, jako podstaw interakcji organizmów żywych z otoczeniem. Szyczko, będąc uczniem utalentowanym, rozwinął teorię, doprowadził do perfekcji i zaproponował metodę, która w tej chwili wszędzie na świcie jest znana, jako „Metoda Szyczko”. Zgodnie z tą metodą każda osoba może szybko, łatwo i bezboleśnie pozbyć się każdego szkodliwego odruchu nabytego, który popularnie nazywa się złym nawykiem (programem).

Szyczko odkrył społeczno-psychologiczne zaprogramowanie zachowań wszystkich ludzi. Co to jest?
Wszystkim nam się wydaje, że jesteśmy wolni – robimy, co chcemy, żyjemy, jak chcemy. Każdy człowiek ma zapisane setki programów i stereotypów zachowań w swojej świadomości i podświadomości. Za każdym razem, gdy znajduje się w jakiejś konkretnej sytuacji, nieświadomie włącza odpowiedni program, a ten z kolei kieruje dalszymi czynnościami i działaniami. Szyczko bardzo dokładnie się przyjrzał temu, jak ludzie się programują na złe nawyki, szczególnie na spożycie alkoholu i tytoniu.

Jedyną sensowną i wyczerpującą odpowiedzią na pytanie „co trzeba zrobić, by się pozbyć szkodliwych programów?” jest psychoanaliza G. Szyczko. Zgodnie z tą teorią jedyną możliwością zmiany programów negatywnych jest codzienne pisanie autosugestii przed snem wraz z prowadzeniem dziennika, ukazującego wszystkie zdarzenia, pragnienia i czynności, mające miejsce w ciągu dnia.
Wszyscy programowaliśmy swoją podświadomość, gdy się uczyliśmy w szkole lub innych placówkach naukowych. Staraliśmy się w jak najkrótszym czasie, w dzień lub w nocy, w kilka dni przed egzaminem przyswoić całą wiedzę dotyczącą danego przedmiotu, który był wykładany w ciągu kilku miesięcy, albo i dłużej. I nam się to udawało. Dlaczego z informacji otrzymywanej w ciągu całego roku nauki w pamięci pozostaje niewiele, a materiał, którego się uczymy wieczorami przyswajamy szybko i trwale?
Szyczko zauważył następującą zależność: wieczorem przed snem, gdy człowiek znajduje się w stanie półsennym, czyli stanie pośrednim, jego świadomość się odłącza, a włącza się podświadomość. Jest to moment, kiedy organizm funkcjonuje bez woli człowieka, tylko na podstawie programów ukształtowanych w podświadomości. Moc napisanej w takim stanie informacji będzie przyrównywana do stukrotnego wpływu na mózg tej samej informacji przeczytanej, usłyszanej bądź wypowiedzianej przez tą samą osobę. Przy wszystkich innych metodach informacja do mózgu dociera tylko jednokrotnie.

Pisanie angażuje wzrok i większą część mózgu, kontrolującą rękę w chwili pisania tekstu. Liczne mięśnie i kości ręki odtwarzają nasze myśli. Informacja o każdym napisanym wyrazie pozostaje w kilku obszarach mózgu tworząc mocny program. Świadomie realizując swoje zadania (myśli, analiza, radość, rozpacz itd.) w ciągu dnia, człowiek nie jest w stanie postrzegać autosugestii w taki sposób, w jaki robi to wieczorem, gdy wszystkie zmartwienia zostają w tyle i świadomość przekazuje pałeczkę podświadomości. Z tego powodu efekt własnoręcznie napisanej autosugestii wieczorem w stanie półsennym jest stukrotnie większy.
Przeprogramowanie organizmu za pomocą metody autosugestii zajmie 120 dni, w przypadku pisania tekstu raz dziennie. Natomiast pisząc tekst zawierający kilka uwag 2-3 razy dziennie, negatywnego programu można się pozbyć już w miesiąc. W tym przypadku pojawia się duża szansa na uzdrowienie z choroby „nieuleczalnej”.

Metoda ta jest wyjątkowa, ponieważ pacjent może sam się przeprogramować w taki sposób, w jaki zechce.
Nie trzeba niedoceniać działania tej metody. Umożliwia ona uruchomienie funkcji ochronnych organizmu i pomoc w procesie uzdrawiania. Proces regeneracji organizmu jest nieskuteczny bez wykorzystania autosugestii. Jednak stosowanie samej autosugestii jest również bezużyteczne. Niezbędne jest właściwe i kompleksowe podejście.
Nowy program ma fenomenalny wpływ na organizm. Opracowałem i wykorzystałem w praktyce bardzo dużo programów autosugestii. Napisanie programu nie jest skomplikowane, jednak wymaga pewnych umiejętności. Program jest tworzony według pewnych zasad. Każda osoba ma inny „zestaw” chorób i wymaga programu indywidualnego. Metoda przeprogramowania własnej podświadomości może być wykorzystywana nie tylko w celach leczniczych. Można się również przeprogramować na powodzenie w życiu osobistym i zawodowym, szczęście, rozwój różnorodnych zdolności itd.
Jedynym wrogiem metody autosugestii jest ludzkie lenistwo.

Źródło:  medycynaludowa.com

Eckhart Tolle PL – Skąd pochodzą nasze myśli?

Zobacz na:
Jatrogenia – Jatrologia

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s