Dość wchodzenia w tyłek banderowcom – mówią radni z Podkarpacia

Radni miasta Nowa Sarzyna na Podkarpaciu zdecydowali się zerwać współpracę z miastem partnerskim Dolina na Ukrainie po tym, jak Ukraińcy nadali Stepanowi Banderze tytuł honorowego obywatela.

Polska naprawdę „wstaje z kolan”. To odważny gest, zważywszy na ogólną w ostatnim czasie tendencję, aby łagodzić spory o Wołyń i za wszelką cenę przekonywać Ukrainę o tym, że Polska jest jej najlepszym przyjacielem.

Radni wydali specjalne oświadczenie, w którym napisali: „Nadanie honorowego obywatelstwa Miasta Doliny Stepanowi Banderze, przywódcy jednej z frakcji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, odpowiedzialnej za ludobójstwo na ludności polskiej, uznajemy za sprzeczne z duchem umowy o współpracy partnerskiej. (…) W sytuacji, gdy władze partnerskiego miasta wynoszą na piedestały człowieka odpowiedzialnego za śmierć wielu tysięcy naszych rodaków, to nie możemy tego przemilczeć”.

Oświadczenie w takim kształcie radni przyjęli jednogłośnie, zwracając przy okazji uwagę, że ich gest nie jest bynajmniej wymierzony w mieszkańców miasta, ale w jego władze, które swoją prowokacją naruszyły umowę, w której ważny punkt stanowi zapis o równości i wzajemnym szacunku. Wezwali władze Doliny do odebrania Banderze tytułu honorowego obywatela.

Póki co współpraca jest tylko zawieszona, ale w razie, gdyby Ukraińcy odmówili — Nowa Sarzyna jest w stanie umowę zerwać. Z pewnością radnych ośmielił fakt, że polski parlament niedawno oficjalnie uznał rzeź wołyńską za akt ludobójstwa. Do kin wszedł tez film Wojtka Smarzowskiego, opowiadający o masakrze.

— Oświadczenie radnych Nowej Sarzyny nie dziwi, zwłaszcza, że to miasto położone w Małopolsce — komentuje sprawę Maciej Wiśniowski, redaktor naczelny portalu strajk.eu, autor szeregu publikacji o ukraińskim nacjonalizmie.

— Trudno oczekiwać, że władze miasta będą spokojnie przyglądać się, jak Ukraińcy czynią Banderę honorowym obywatelem i czczą go jak herosa. Oczywiście nic nam do tego, jaki panteon bohaterów zbudują sobie Ukraińcy. Można jednak oczekiwać, że w sytuacji, gdy obowiązuje ich umowa o partnerstwie, wykażą nieco więcej taktu i delikatności. Wiedzą, że rzeź wołyńska wciąż jest w Polsce tematem palącym. To nie miejsce ani czas na demonstrowanie swojego przywiązania do oprawców.

Antonina Świst, publicystka polska, Warszawa
Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

https://pl.sputniknews.com

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s