Odra III

Szczepienia, jak jest naprawdę – Odra: epidemia medialna i realna? cz. 1 – 17.03.2015

Kolejna rozmowa Jarosława Kasprzaka z Przemkiem Cuske ze Stowarzyszenia STOP NOP o ostatniej medialnej ofensywie w sprawie obowiązkowych szczepień, której pretekstem są zachorowania na odrę w Niemczech i Polsce. Okazuje się, że w świetle danych epidemiologicznych więcej zachorowań było w 2006 roku i wtedy media o tym tyle nie mówiły. Stąd pojawia się zasadne pytanie czy odra jest epidemią medialną czy realną ? Panowie w audycji szukają odpowiedzi na to ważne pytanie.

Szczepienia – jak jest naprawdę – Odra: epidemia medialna czy realna cz.2 – 24.03.2015

Kolejna rozmowa Jarosława Kasprzaka, tym razem z Panią Agnieszką Kutyłowska ze Stowarzyszenia STOP NOP z Warszawy, dotycząca oceny sytuacji m.in. w sprawie odry oraz szerzej szczepień w mediach głównego nurtu, gdzie Pani Agnieszka uczestniczyła w kilku audycjach. Podczas wywiadu – rozmowy przedstawia swoje doświadczenia i wnioski z pobytu w telewizji publicznej i prywatnej. Jest także komentarz Przemka Cuske w studiu NTV. Zapraszamy do obejrzenia audycji i do osobistych
refleksji nad zagadnieniem szczepień.

“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.
Mariusz Max Kolonko „Mówi jak jest” – Epidemia Odry w USA

Medialna epidemia odry

Większość osób nie ma pojęcia skąd ta epidemia odry we wszystkich mediach (no, może poza czytelnikami mojego bloga, którzy już wiedzą, że epidemia odry jest typowym tematem prasowym od wielu lat). Przyjrzyjmy się bowiem faktycznym danym:

I seria wykresów dla uczulonych na liczby:

Widzicie tą epidemię? W 2014 r. w porównaniu z 1980 było tak mało przypadków, że słupka nawet nie widać.
Więc powiększmy wykres:

Widać? Widać. Widać jak w mordę, że media robią sobie jaja z ludności. A dlaczego sobie robią jaja? Odpowiedzi na to pytanie udzieli prof. Majewska, z którą zgadzam się w kwestii szczepień:
„Wiele wskazuje, że szczepionka MMR – nieskuteczna w ochronie przed chorobami, ale bardzo toksyczna i okaleczająca – zostanie wkrótce wycofana z rynku z tychże powodów. Dlatego firma Merck na gwałt próbuje opróżnić swoje magazyny z tych szczepionek i uruchomiła globalną kampanię straszenia pandemią odry, choć zachorowało na nią ostatnio znacznie mniej osób niż chorowało w innych latach, i w większości zachorowali zaszczepieni.

To przypomina terror straszenia nieistniejącą pandemią świńskiej grypy z r. 2009, jak również skandal Mercka z zabójczym lekiem Viooxem, który został usunięty z rynku dopiero po kilku latach, kiedy zabił (tylko w USA) ponad 50 tysięcy ludzi, a u setek tysięcy wywołał zawały serca. Procesy sądowe ujawniły, że Merck celowo ukrywał wyniki własnych badań, które wskazywały na kardiotoksyczne działanie viooxa.

Teraz wiemy, że Merck ukrywał też wyniki badań wskazujące na neurotoksyczne działanie szczepionek MMR i brak ich skuteczności. Miliony dzieci, które zachorowały na autyzm i zostały trwale okaleczane po tych szczepieniach jednak się nie liczą, bo ten argument jest w korporacyjnych mediach całkowicie przemilczany lub zakłamywany. Zyski po trupach dzieci – to nadrzędne hasło szczepiennego biznesu, maskowane pozorną dbałością o tzw. zdrowie publiczne. Społeczeństwo składa się z jednostek, a jeśli wiele z nich jest okaleczanych przez jakiś lek czy szczepionkę, to nie może być mowy o żadnym zdrowiu publicznym, nawet teoretycznie. „

Na koniec – bonus na poprawę humoru. Wykres na którym mamy porównanie ilości zachorowań w tym roku (do 15 lutego) z ilością zachorowań w analogicznym okresie w roku 2014:

(źródło danych) Wykres z profilu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP

Czyli jeśli mamy jakąś epidemię, to na pewno nie odry. Głupoty – zgoda. Chamskiego oszukiwania przez media – zgoda. Społecznego przyzwolenia dla wpływowych oszustów ewentualnie.

Źródło: http://sisi.salon24.pl/634016,medialna-epidemia-odry

“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.

Dr Humphries – Odra Poszczepienna

Kiedyś uważano, że szczepionki MMR nie rozsiewały wirusa, nie powodowały tych chorób, ale teraz okazuje się, że dla tych wszystkich 3, nie tylko odpowiedź immunologiczna nie jest taka, jaką oczekiwano, ale również w przypadku różyczki i odry, to te zaszczepione osoby roznoszą wirusa i mogą zakażać innych.

Croatia, March 2010. Croatian Institute of Public Health, Department of Infectious Disease Epidemiology, Zagreb, Croatia. Eurosurveillance, Volume 15, Issue 35, 02 September 2010
https://www.youtube.com/redirect?q=http%3A%2F%2Fvaccineimpact.com%2F2015%2Fdr-suzanne-humphries-m-d-vaccine-strain-of-measles-virus-found-in-measles-outbreaks%2F%23sthash.6dCvYAAr.dpuf&redir_token=-CMykQ47bZTCVpf8VMitR20RKaR8MTQzMDE3NjE3OEAxNDMwMDg5Nzc4

ODRA POSZCZEPIENNA

Statystycznie w Polsce każdego roku kilkadziesiąt tysięcy szczepionych dzieci choruje na odrę poszczepienną (ok. 15% szczepionych choruje na odrę w wyniku szczepienia!). Nie ma tych zachorowań w statystykach, są całkowicie ignorowane i ukrywane (bo wiadomo przecież z jakiego powodu dziecko niedawno zaszczepione ma objawy odry…). Rejestracji podlegają tylko przypadki odry „dzikiej” po zbadaniu materiału, a reszta jest zatajana lub „na oko” mylona z różyczką i wrzucana do statystyki różyczki.

Tak to wygląda – przy odrze „dzikiej” skóra dochodzi do normy w kilka dni, po odrze poszczepiennej dziecko w momencie wykonywania tych zdjęć było już ponad miesiąc ze zmianami na skórze….!!!


https://www.facebook.com/372638272814622/photos/a.379997582078691.86654.372638272814622/379997598745356/?type=1&permPage=1
https://www.facebook.com/372638272814622/photos/a.379997582078691.86654.372638272814622/379997865411996/?type=1&permPage=1
https://www.facebook.com/372638272814622/photos/a.379997582078691.86654.372638272814622/379998142078635/?type=1&permPage=1
https://www.facebook.com/372638272814622/photos/a.379997582078691.86654.372638272814622/379998282078621/?type=1&permPage=1

Wg jednego z badań aż 26,9% dzieci po szczepionce przechodziło po szczepienną odrę:
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1485961/
Całość w linku poniżej [ang]
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1485961/pdf/cmaj00279-0063.pdf

“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.

Dr Wakefield na temat epidemii odry i niepowodzeniu szczepień.

Dr Wakefield reaguje na wezwanie brytyjskich urzędników zdrowia do cenzury wobec debaty na temat bezpieczeństwa szczepionki MMR, nieskuteczności szczepień przeciwko odrze, oraz nawołuje po raz kolejny do otwartej publicznej debaty.

“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.

Fragment z książki Szczepienia w pytaniach i odpowiedziach dla myślących rodziców Aleksandra Kotoka

ODRA

W dzieciństwie wszyscy chorowaliśmy na odrę, ale rodzice nie uważali tej choroby za szczególnie poważną. Dzisiaj odrę porównuje się niemal z dżumą!
Bardzo słuszna uwaga. Jak to się często dzieje w świecie szczepionkowych interesów, ludzkość poznała zagrożenia związane z odrą zaraz po pojawieniu się szczepionki. Sto lat temu choroba ta mogła być śmiertelna w przypadku chorych, osłabionych, źle odżywionych dzieci.
W krajach rozwiniętych między rokiem 1915 a 1958, jeszcze przed wprowadzeniem szczepionki, śmiertelność z powodu tej choroby zmniejszyła się o 95%.
Według danych Centrum Kontroli Chorób od 1920 do 1960 śmiertelność z powodu odry w USA spadła 35,5 raza. Liczby te odpowiadają także sytuacji w ZSRR.
Prezentowana dzisiaj statystyka z tysiącami umierających na odrę dzieci, której celem jest przekonanie o skuteczności szcze¬pionek, opiera się na danych z krajów rozwijających się, a nie rozwiniętych. Dla dzieci z tych krajów równie niebezpieczne są prawie wszystkie choroby zakaźne, także te, o których my od dawna nie myślimy jako o przyczynie zgonów (np. czerwonka), pomijając już nawet fakt, że przeciwko nim także istnieją szcze¬pionki. Rozwiązanie problemu polegałoby nie na zabójczych dla państwowych budżetów szczepionkach, a na poprawie wyżywie¬nia i poziomu opieki zdrowotnej. Kiedy tylko lekarze afrykańscy otrzymali preparaty nawadniające, chore na odrę dzieci przestały umierać z powodu biegunki, która była główną przyczyną śmierci przy odrze.
Jednak zdarzają się powikłania odry. Choćby i rzadko, ale bywają.
Przede wszystkim są to powikłania bakteryjne (zapalenia ucha, zapalenia płuc). Praktycznie zawsze są one wynikiem igno¬ranckich kuracji w sytuacjach, kiedy interwencja jest zdecydowa¬nie przeciwwskazana. Podczas odry układ odpornościowy pracuje na granicy wydolności i podanie antybiotyków w celu „zapobie¬żenia powikłaniom infekcyjnym” może doprowadzić do przerwa¬nia tej granicy. Temperatury nie należy obniżać. Wszystko, czego chory potrzebuje, to odpoczynek w łóżku w dobrze wietrzonym pokoju, obfite pojenie, kilkudniowa głodówka (zwłaszcza odsta¬wienie mięsa i nabiału) lub podawanie wyłącznie małych ilości lekkostrawnych pokarmów. To zwykle wystarczy, żeby organizm poradził sobie sam bez większych problemów. Wspaniały efekt daje leczenie homeopatyczne oraz podawanie witamin A i C. A przy okazji: rola witaminy A jako absolutnie niezbędnej do pra¬widłowego rozwoju dziecka znana jest już od dość dawna. W badaniach wykazano, że dodawanie jej do posiłków dzieci po¬zwala znacznie zmniejszyć liczbę powikłań i, odpowiednio, zgonów z powodu odry.

Ale dlaczego by nie zlikwidować odry, jak to planuje WHO? Czemu by nie uwolnić świata od choroby odbierającej tycie dzieciom w krajach rozwijających się i, nawet jeśli w znikomym stopniu, to jednak potencjalnie niebezpiecznej dla pozostałych dzieci?

Pytanie, czy odra jest potrzebna, czy nie, pozostaje otwarte. W badaniu opublikowanym w 1996 r. wykazano, że dzieci afrykań¬skie chorujące na odrę były dwa razy mniej skłonne do astmy, kataru siennego i egzemy niż ich rówieśnicy, których odra ominꬳa.84 W innym badaniu przytoczono dane mówiące o tym, że w grupie dorosłych, którzy przebyli w dzieciństwie odrę, zachoro¬walność na schorzenia onkologiczne, z rakiem szyjki macicy włącznie, jest najniższa; ci, u których odra przebiegała bez wy¬sypki (co nierzadko zdarza się przy tzw. odrze szczepionkowej), narażeni są na zwiększone prawdopodobieństwo rozwoju w przy¬szłości chorób autoimmunologicznych i neurodegeneracyjnych.83 Przeprowadzone niedawno badanie wykazało, że wirus odry wy¬wołuje zwiększony napływ neutrofili , które niszczą niektóre guzy.  Grupa badaczy z uniwersytetu Johna Hopkinsa udowodni¬ła, że podczas odiy u dzieci chorych na AIDS zmniejsza się nam- nażanie wirusa HIV.  Naturopaci i homeopaci uważają odrę za ważny etap w rozwoju dziecka, sprzyjający rozwojowi i wzmoc¬nieniu układu odpornościowego.
Doświadczenie Finlandii, szczycącej się tym, że zlikwidowała szczepieniami odrę, świnkę i różyczkę, wymownie pokazuje, jaka jest cena prawdziwego czy też pozornego zwycięstwa tego rodza¬ju. Wraz ze zniknięciem nieszkodliwych chorób dziecięcych Fin¬landia przeżyła bezprecedensowy wzrost zachorowalności na autyzm8” i chorobę Crohna90. Mało tego. Według sprawozdania fińskiego ministerstwa ochrony zdrowia i ubezpieczeń społecz¬nych za rok 2000, w kraju tym notuje się „najwyższy na świecie poziom… zachorowalności na cukrzycę insulinozależną i poziom ten stale się podnosi.” Zaznacza się także wzrost zachorowalności na astmę i choroby tkanki łącznej. Czy aby nie za kosztowna oka¬zała się taka zamiana? Póki co w Finlandii kontynuuje się szcze¬pienia przeciwko odrze, epidemicznemu zapaleniu przyusznic i różyczce ze względu na obawy przed przywleczeniem tych cho¬rób z zewnątrz. Jednak zachorowalność na wymienione wyżej choroby wciąż rośnie. Żeby zlikwidować odrę, trzeba by, jak twierdzą propagatorzy szczepień, objąć szczepieniami co naj¬mniej 95% narażonej populacji. Jednakże u ogromnej liczby dzie¬ci istnieją przeciwwskazania do podawania „żywych” szczepio¬nek, do których zalicza się m.in. szczepionka przeciwko odrze (w postaci szczepionki pojedynczej lub jako składnik potrójnej szczepionki MMR). Tym nie mniej także i te maluchy są szcze¬pione i przeobrażane w osoby przewlekle chore lub nawet w in¬walidów.
Co do zasadności liczby „95%”, dr Jayne Donegan, lekarz ogólny i homeopata z Londynu, bardzo sensownie zauważyła:

Cytuj

„Co do kwestii odporności zbiorowej (która powinna bronić tych, którzy nie mogą przyjmować żywych szczepionek) i konieczności objęcia szcze-pieniami 95% ludności, żeby eradykować odrę, to wartość ta opiera się wyłącznie na tym, że 60-procentowe objęcie nie pozwoliło jej wykorzenić, podobnie jak 80-procentowe i 90-procentowe. Kiedy dojdziemy do 95%, a odra i tak będzie krążyć (a będzie – i będą umierać na nią małe dzieci, któ¬rych zaszczepieni rodzice nie byli w stanie przekazać im długotrwałej i silnej odporności na odrę naturalną), będzie się nam mówić, że do eradykacji odry potrzebne jest objęcie szczepieniami 99% ludności – a wszystko to, podob-nie jak dodatkowe doszczepianie, oparte jest na wróżeniu z fusów…”

Dr Donegan zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt problemu. Odmawiając dziewczynkom możliwości przebycia odry, naraża się ich przyszłe dzieci, które nie otrzymają od matek przeciwciał ochronnych przeciwko tej chorobie i będą podatne na nią w naj¬bardziej niebezpiecznym okresie życia. Wiadomo, że w warun¬kach normalnych na odrę chorują dzieci powyżej 1. roku życia. Szczepienia, dające w najlepszym razie nietrwałą krótkotrwałą odporność, „przesuwają” zachorowania na odrę na wcześniejszy okres dzieciństwa i na dorosłość, kiedy choroba ta jest o wiele bardziej niebezpieczna. W wydanej ostatnio książce rosyjskich autorów czytamy:

Cytuj

„O ile w 1967 r. osoby chorujące na odrę w wieku 15 i więcej lat stanowi¬ły 0,2-0,3% wszystkich przypadków, to do 1987 r. stanowiły już 31%. Infor-mowano o dużych ogniskach odry w szkołach, szkołach specjalnych, na wyższych uczelniach, w jednostkach wojskowych. U młodzieży i dorosłych odra przebiega znacznie ciężej, niż u dzieci, z powikłaniami w postaci po-ważnego zapalenia opon mózgowych, zapalenia mózgu i olbrzymiokomór- kowego zapalenia płuc.”

Istnieją również badania wykazujące, że przebyta w wieku do-rosłym odra stanowi jeden z czynników ryzyka stwardnienia roz-sianego.  Wiadomości tego typu wywołują ogromny lęk. Nie tak dawna epidemia odry na Ukrainie, szczególnie w Kijowie, kiedy chorowali głównie zaszczepieni w dzieciństwie dorośli, pozba¬wieni możliwości przebycia odry naturalnej i otrzymania doży¬wotniej odporności, potwierdziła najgorsze obawy.

Dotychczas była mowa o „globalnych ” następstwach walki z odrą za pomocą szczepionek. Czy sama szczepionka powoduje komplikacje?

Obecnie przedmiotem dyskusji naukowców jest związek szczepionki MMR, której jeden ze składników stanowi szcze¬pionka przeciw odrze, z autyzmem. Spora liczba rodziców opisuje pojawienie się pierwszych oznak autyzmu u swoich idealnie do¬tąd rozwijających się dzieci tuż po zaszczepieniu szczepionką MMR. Ogromna liczba artykułów opisuje odrowe zapalenie mó¬zgu – możliwe powikłanie zarówno odry, jak i szczepionki prze¬ciwko niej. Według danych badaczy japońskich, co najmniej przez rok (wtedy eksperyment się zakończył) w limfocytach za¬szczepionych przeciwko odrze dzieci produkcja interferonu nie mogła wrócić do normy – a przecież interferon odpowiada za naszą „obronność” nie tylko w stosunku do chorób zakaźnych, ale również onkologicznych.94 W innym badaniu wykazano, że u dzieci, które otrzymywały szczepionkę przeciwko odrze, silnie i na długo obniżał się poziom witaminy A.

Czy szczepionki przeciwko odrze są skuteczne?

Zgodnie z danymi różnych autorów, od 70%  do 95%  osób chorujących na odrę podczas epidemii tej choroby było wcześniej zaszczepionych przeciwko niej. Liczne badania pokazują, że szczepionki bardzo często nie zapobiegają ani zachorowaniu, ani dalszemu przekazywaniu infekcji.

Jednak w Finlandii odrę przecież zlikwidowano?

To, że w ciągu szeregu lat nie zarejestrowano tam przypadków odiy, jeszcze nie gwarantuje, że ona tam nie wróci. Finlandia jest małym krajem z genetycznie jednorodną ludnością, w dodatku skrajnie rozproszoną, wśród której praktycznie nie ma cudzo¬ziemców. Niepowodzenie szczepionek zwykle ujawnia się w krajach z ludnością genetycznie różnorodną i żyjącą w stłoczeniu – na przykład w USA, na Ukrainie albo w Rosji.

Jest jakieś wyjście z tej sytuacji?

Powinno się pozwolić dziecku spokojnie przejść odrę w tym wieku, który przyroda na to wyznaczyła. Pod warunkiem zachowania normalnej cyrkulacji wirusa w populacji ludzkiej, odporność na odrę u większości osób utrzymuje się przez całe życie. To zdanie podziela bardzo wielu lekarzy. A rodzice sami dokonają wyboru.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s