Małe „kłamstwa” wielkich koncernów I

https://i1.wp.com/i.imgur.com/74QJfDy.jpg

Małe „kłamstwa” wielkich koncernów

maść końska, maść niedźwiedzia

Cześć:)

Dziś będzie o „kłamstewkach-żartach”, niekiedy zabawnych, kiedy indziej naiwnych. Ten, kto się nabrał, pewnie ucieszony nie był, ale na własne poniekąd życzenie. Ale do rzeczy, mowa o „kawałach”, jakie koncerny farmaceutyczne i producenci robią przeciętnemu pacjentowi. Ileż razy zdarzyło nam się kupić produkt, który zaświecił do nas wielką nazwą, powiedzmy „AB”, a w domu, na spokojnie, doczytaliśmy, że w składzie nie ma ani składnika „A”, ani „B”, tylko jakiś „XYZ”? Pokolenie 50-latków z pewnością pamięta czasy pomiaru cukru w cukrze :>. Jak się okazuje, problemy tego typu nie odeszły wraz z PRL czy komunizmem.

Postanowiłam poszukać takich „smaczków” aptekarskich i nakreślić na ich podstawie skalę zjawiska. O tym, że warto przy pierwszym stole pytać farmaceutę o wszystko, co przyjdzie nam do głowy już wiemy, ale trzeba także samemu zachować czujność. Zanim coś kupimy, zajrzyjmy w skład. Chwytów marketingowych nie sposób uniknąć. Posiadając jednak umiejętność czytania ze zrozumieniem, trochę wstyd dać się oszukać jak małe dziecko. „Małe „kłamstwa” wielkich koncernów I” – zapraszam.

W moim małym dochodzeniu, uwagę zwróciły następujące produkty:

1. „Ibuprom zatoki spray”– to już klasyka gatunku. Nazwa i wygląd opakowania sugeruje zawartość taką, jak wersja tabletkowa – ibuprofen i pseudoefedrynę. Nic bardziej mylnego! Jak przyjrzymy się opakowaniu, dostrzeżemy, że nazwa to nie „Ibuprom zatoki spray”. Ciężko w ogóle znaleźć właściwą nazwę leku, bo napis w całości brzmi „ rekomendowany przez producenta Ibuprom zatoki hipertonic spray”. Składem to nic innego jak chlorek sodu w roztworze hipertonicznym (3%). Lek dobry, sprawdza się w nieżytach nosa, o czym będę jeszcze kiedyś pisała. Niemniej…

https://i1.wp.com/i.imgur.com/d7byHpc.jpg

Małe „kłamstwa” wielkich koncernów

ibuprom zatoki spray

2. „Cardiamid z kofeiną”-tabletki do ssania firmy Adamed. Jeszcze parę lat temu istniały krople Cardiamid- Coffein, zawierające w składzie strychninę, niketamid i kofeinę. Lek ten jednak wycofano. Czyżby Adamed wznowił produkcję leku Polfy Pabianice? Nie! Pożyczył tylko pomysł na nazwę dla własnego produktu, zawierającego kofeinę, magnez i witaminę B6. Oba medykamenty służą do walki z uczuciem senności, znużenia, przemęczenia i mają za zadanie poprawić pamięć i koncentrację. Z własnego doświadczenia wiem, że sporo pacjentów się nabrało…

3. „Maść niedźwiedzia”– „naturalna siła i grzanie”. Służy do masażu stawów, mięśni, pleców po przeciążeniu, do rozgrzewania. W swym składzie zawiera …. kamforę, miętę, kozłek lekarski, eukaliptus, rumianek, melisę, jemiołę, koper włoski, chmiel zwyczajny, latorośl winną. Nie muszę być zoologiem, żeby zobaczyć, że coś tu jest nie tak:). A po serii „smalców gęsich” czy „maści z sadła świstaka”, maść niedźwiedzia brzmi całkiem wiarygodnie.

4. „Żel koński”, „Maść końska” – sytuacja analogiczna do punktu 3, zarówno pod względem składu jak i zastosowania. Działanie rozgrzewające (dodatek chili), rozluźniające, łagodzące bóle, przeciwzapalne, wygładzające i pobudzające krążenie. Tylko ten koń … wyobraźnia kogoś poniosła.

https://i1.wp.com/i.imgur.com/nadq2tB.jpg

Małe „kłamstwa” wielkich koncernów

maść końska, maść niedźwiedzia

5. „Ketonal termo”, „Voltaren termal” – przeciwbólowe i przeciwzapalne plastry rozgrzewające do przyklejania na skórę. Ale … ten pierwszy wcale nie zawiera ketoprofenu, a ten drugi diklofenaku, tylko aktywny węgiel drzewny, wodę, sproszkowane żelazo i polimer akrylowy. Jeszcze do tego pacjent niczego nie świadomy, prosząc o plaster rozgrzewający, chce „ten z ketonalem”, czy „ten z voltarenem”, a nie „zwykłe byle co z papryki”. Żeby mieć plaster z diklofenakiem, trzeba poprosić o Olfen Patch. No cóż …

6. „Steper aerozol do stóp i paznokci”– reklamowany jako środek na grzybicę stóp i paznokci, a przynajmniej tak rozumiemy reklamę. Spray nawilża spękaną od chorób skórę, łagodzi podrażnienia, świąd, pieczenie. Jednak …. na opakowaniu wyraźnie jest napisane, że produkt CHRONI przed grzybicą, a nie LECZY jej. Ma wprawdzie działanie antybakteryjne, ale na istniejącą, rozległą grzybicę nie podziała. To preparat profilaktyczny, dla sportowców i użytkowników siłowni i basenu, a nie lek.

7. „Vicks Sinex Aloes i Eukaliptus” – spray do nosa stosowany miejscowo w łagodzeniu niedrożności, stanów zapalnych zatok i nieżytów nosa w trakcie przeziębienia. Ale w składzie próżno szukać wyciągu z eukaliptusa:). Jest za to m.in. : chlorowodorek oksymetazoliny, woda, suchy wyciąg z aloesu i mentol.

8. „Opokan”– w tym wypadku producent popisał się wesołą, radosną twórczością. Tabletki o tej nazwie zawierają meloksykam 7.5mg lub 15mg w wersji na receptę (Opokan forte). Wersja żelu bez recepty ma w składzie naproksen (Opokan Actigel), a w tej na receptę ketoprofen (Opokan-Keto). Wszystkie maja działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne, na problemy kostno-stawowe. Dodatkowo istnieje jeszcze preparat typowo na stawy Opokan artro (glukozamina 500mg, witamina C 10mg, wyciąg z kadzidłowca 20mg) . „Poproszę Opokan” nabiera ciekawego znaczenia :).

https://i0.wp.com/i.imgur.com/DrOgxFA.jpg

Małe „kłamstwa” wielkich koncernów

Produkty Opokan

9. „Aleric” – tabletki na alergię,do niedawna w swoim składzie zawierały loratadynę. Ale pojawiły się ostatnio wersje: Aleric Deslo (desloratadyna) i Aleric Lora(loratadyna). Internet już spekuluje w sprawie pojawienia się Aleric Fexo(z feksofenadyną), Aleric Cetiri(z cetyryzyną) i Aleric Levo(z lewocetyryzyną). A jak zrealizować receptę, gdy lekarz zamieścił tylko napis „Aleric, 1 opakowanie, 30 tabletek”? Ten „żart” z kolei mnie nie śmieszy:/.

10. „Syrop żurawina Herbapol” – nazwa sugeruje żurawinę w składzie, owszem jest, ale do 50%. Reszta to sok aroniowy, z czarnej porzeczki, marchwi. Fajny produkt do deserów, herbaty czy naleśników, ale wpływ na działanie układu moczowego- wątpliwy. Warto czytać, czy mamy do czynienia z syropem czy z sokiem, i jaka jest zawartość składnika, na jakim nam zależy. Więcej korzyści znajdziemy w „Soku z żurawiny Oleofarmu”, bo jest w 100% z wyciskanych owoców. Ale tu już cena inna.

11. „Apetizer”, „Apetizer senior” – suplement diety w syropie poprawiający apetyt i ułatwiający trawienie. Jeden dla dzieci od 3-go roku życia, drugi dla osób po 50-tce. W składzie witaminy i wyciągi ziołowe. I tu zaczyna się haczyk. Przyjrzałam się zawartości i powiem szczerze, że różnice są … dyskretne – ekstrakt z kopru włoskiego 9.9mg lub 11mg, kwas foliowy 113mg lub 100mg, biotyna 43mg lub 42mg. Dodatkowo  wersja dziecięca ma koncentrat z czarnej porzeczki i aromat malinowy, czego „senior” nie posiada. Jaka jest zatem różnica??? W dawkowaniu! Dzieci mają 2 x 5ml, a dorośli 2x 10ml. Voilà!

https://i1.wp.com/i.imgur.com/iJ2Rru2.jpg

Małe „kłamstwa” wielkich koncernów

Apetizer, Apetizer Senior

12. „Ibufen junior” – preparat w kapsułkach z ibuprofenem (200mg) przeznaczony dla dzieci od 6-go roku życia. Niby wszystko w porządku, ale czym różni się od innego ibuprofenu „dla dorosłych”? Już nawet zwykły Ibum 200mg (a minikapsułka Ibum tym bardziej) ma identyczne rozmiary kapsułek więc o co chodzi? Ibum pakowany jest po 60 sztuk, ulotka głosi, że jest przeznaczony od 12-go roku życia, cena ok 15zł. Ibufen junior ma 10 kapsułek i jest od 6-go roku życia (od 20kg), cena ok 6zł. Skąd te różnice?? Skąd ich brak??

https://i0.wp.com/i.imgur.com/XFVh32K.jpg

Małe „kłamstwa” wielkich koncernów

Ibum, Ibufen Junior

13. „Nurofen junior”, „Nurofen forte” – dwa preparaty w zawiesinie, przeciwbólowe, przeciwzapalne i przeciwgorączkowe, tego samego producenta, z tym samym składnikiem i o tym samym smaku. Jeden od 3-go miesiąca życia, a drugi od 6-go roku. I wydawałoby się, że mając dwójkę dzieci w wieku 3 i 7 lat przydałoby się kupić oba. Nic bardziej mylnego! Wprawdzie dawka w jednym jest 200mg/5ml, a w drugim 40mg/ml, ale nie trzeba być orłem z matematyki, żeby dostrzec, że jest identyczna, tylko o innym zapisie. Różnica między Forte a Junior jest tylko w dawkowaniu. Wystarczy zatem kupić jeden preparat, a sposób podawania dla dzieci w różnym wieku ustalić z pomocą farmaceuty. Od tego jesteśmy :).Tematu na pewno nie wyczerpałam, stale coś mi się przypomina, więc notka będzie aktualizowana na bieżąco. Mam tylko nadzieję, że producenci nie rzucą się na mnie z kamieniami i nie zaciągną na stos do spalenia. Na swoją obronę powiem tylko, że nie ujawniłam żadnej tajemnicy, wszystko jest czarno na białym. Celem tego postu nie jest oczernianie produktu czy podważanie jego działania. Chciałam tylko zwrócić uwagę na chwyty marketingowe i techniki sprzedażowe, na które łapią się wszyscy, i duzi i mali.

https://i0.wp.com/i.imgur.com/9yVS6HG.jpg

Małe „kłamstwa” wielkich koncernów

Nurofen Junior, Nurofen Forte

Myślę, że każdemu zdarzyło się spotkać z „takimi” sytuacjami. Jaka była Wasza pierwsza myśl? Nabraliście się? Owocnego buszowania w prywatnych apteczkach w poszukiwaniu „perełek”.

Miłego dnia, pozdrawiam, Euceryna*

Źródło: http://euceryna.pl/male-klamstwa-wielkich-koncernow/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s