„Komunistyczny dyktator”

Zamieszczamy kolejny artykuł na temat Fidela Castro. Niezależnie od naszych prywatnych ocen jego osoby i działalności – z reguły opartych na brutalnej propagandzie – był on politykiem światowego formatu, który wycisnął swoje piętno na historii XX wieku.

Admin

Bardzo trudno jest znaleźć w polskich mediach jakiś sensowny komentarz odnośnie zmarłego w piątek Fidela Castro (1926-2016). Poziom zideologizowania propagandy na polskich peryferiach świata euro-atlantyckiego przerasta najbardziej skostniałe państwa komunistyczne. Dlatego muszę sobie pozwolić na kilka – nieskromnie powiem niezależnych – słów o Zmarłym.

Wszędzie czytam i słyszę, że był „komunistycznym dyktatorem”. Szczytem bredni jest sobotni artykuł w „Gazecie Wyborczej”, którego szkoda komentować.

Nigdzie nie mówi się, że Fidel nie chciał zostać „komunistycznym dyktatorem”, że rewolucja kubańska nie stawiała sobie początkowo za cel budowania socjalizmu na wzór radziecki i że w objęcia ZSRR została pchnięta tylko i wyłącznie dzięki amerykańskiej agresji na Kubę (inwazja w Zatoce Świń, 17-19 kwietnia 1961 roku). Waszyngton nie dopuszczał bowiem w Ameryce Łacińskiej jakiejkolwiek rewolucji i każda próba emancypacji politycznej narodów latynoamerykańskich była uważana w Białym Domu za „rewolucję komunistyczną”.

[To ta sama mentalność, która nakazuje polskim lemingom i baranom nazywać „Piątą Kolumną Putina” każdego, który nie pluje na Prezydenta Federacji Rosyjskiej – admin]

Nawet jeżeli podejmowano próby zmian na drodze pokojowej i demokratycznej, to zawsze spotykały się one z brutalną reakcją USA, czego najbardziej tragicznie doświadczył Salvador Allende w Chile.

Przede wszystkim w Polsce nie mówi się o tym, że czym innym były zinstytucjonalizowane partie komunistyczne w bloku socjalistycznym pod przewodnictwem ZSRR, a czym innym inspirowane marksizmem ruchy emancypacyjne w Ameryce Łacińskiej, Azji i Afryce. To były przede wszystkim ruchy antykolonialne oraz narodowowyzwoleńcze.

I tak należy patrzeć na Fidela Castro, Ho Chi Minha, Muammara Kadafiego, Sukarno, Nelsona Mandelę, Thomasa Sankarę i in. Jako na tych, którzy rzucili wyzwanie kolonializmowi i USA.

Po 1989 roku, kiedy doszło do odgórnego demontażu bloku socjalistycznego, podobny demontaż nie nastąpił na Kubie, pomimo usilnych nalegań samego Jana Pawła II podczas „pielgrzymki” w 1998 roku. Stało się tak dlatego, ponieważ Fidel nie był marionetką ZSRR, a jego rewolucja była przede wszystkim rewolucją narodowowyzwoleńczą i dopiero na drugim miejscu komunistyczną.

Żadna dyktatura – nawet najbardziej represyjna – nie jest w stanie przetrwać na dłuższą metę bez chociażby częściowego, autentycznego poparcia społecznego. Tego nie chcą przyznać zideologizowane media w Polsce i gdzie indziej, ale po 1989 roku – pozbawiona pomocy gospodarczej ze strony ZSRR – kubańska wersja socjalizmu przetrwała nie dzięki dyktaturze, ale poparciu znacznej części tamtejszego społeczeństwa, które świadomie nie chciało i nie chce amerykańskiej wolności. Woli skromną wegetację w autarkicznym systemie. Skromną, ale niepodległą.

Ja ten wybór szanuję, ponieważ u jego podłoża leży poczucie narodowej tożsamości, zaciekle tępione przez globalizm i jego wolnościową ideologię. Nigdy nie zwalczałem narodowych komunistów. Ceniłem Fidela Castro, Josipa Broz Tito, Muammara Kadafiego, a nawet Nicolae Ceausescu i Envera Hodżę – niezależnie od powszechnie znanych ocen ich rządów – właśnie za to, że byli narodowi, a także na swój sposób konserwatywni i potrafili być niezależni tak od Waszyngtonu, jak i od Moskwy.

Fidel Castro był przez pół wieku zmorą Białego Domu, którą straszono amerykańskie dzieci na równi z ich rodzicami. Dzisiaj można śmiało powiedzieć, że zmienił Amerykę Łacińską. Jego śladem poszli inni – Lula da Silva, Hugo Chavez, Daniel Ortega, Rafael Correa, Cristina Fernandéz de Kirchner… Nie w kierunku socjalizmu, ale emancypacji narodowej właśnie.

Dzisiaj Ameryka Łacińska nie jest już półkolonialnym peryferium USA i na tym polega wkład Zmarłego w Historię. Tak zostanie oceniony i zapamiętany za jakieś 50 lat, a nie jako „komunistyczny dyktator”.

Najbardziej sensownie o Zmarłym wypowiedział się Robert Fico, prezydent Słowacji: „Kuba nigdy nikomu nie zagrażała i chce tylko żyć swym własnym życiem. Wielu ją za tę odwagę bezpodstawnie nienawidziło i nienawidzi. Chciałbym wyrazić narodowi kubańskiemu głębokie współczucie, że stracił Fidela Castro – promotora tej odwagi”. w pełni podzielam te słowa.

Bohdan Piętka
http://www.mysl-polska.pl

*                                *                               *

Jako uzupełnienie powyższego artykułu zamieszczamy tekst ze Sputnika.

Najlepsze cytaty z El Comendante

Przywódca rewolucji kubańskiej Fidel Castro zmarł w wieku 90 lat. Zapraszamy do zapoznania się z najlepszymi cytatami z El Comendante.

O sobie

„Skarzcie mnie! Nie ma to znaczenia! Historia mnie uniewinni!”.
„Gdyby zdolność wyżywania [przeżycia? – admin] była dyscypliną olimpijską, zdobyłbym w niej złoty medal”.

O walce

„Niech Ojczyzna spogląda na Was z dumą. Nie bójcie się chwalebnej śmierci. Umrzeć za Ojczyznę – znaczy żyć”.
„Zwycięstwo to upór”.
„Każdy, kto nie jest w stanie walczyć o innych, nigdy nie będzie w stanie walczyć o siebie samego”.

O ideałach

„Ludzkość pragnie sprawiedliwości”.
„Życie bez ideałów nie jest nic warte. Nie ma większego szczęścia, niż walczyć o nie”.
„Bojownik może zginąć, ale nie jego ideały”.

O współczesnym świecie

„Świat wchodzi teraz w bardzo szczególny okres, ale jeszcze trzeba zobaczyć, jak z niego wychodzi”.
„Ani jednego z problemów współczesnego świata nie można rozwiązać siłą, nie ma potęgi globalnej, potęgi technologicznej, potęgi militarnej, która mogłaby zagwarantować całkowite bezpieczeństwo”.

Za https://pl.sputniknews.com

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s