Wiatr ze Wschodu

Zaczęli Węgrzy, wybierając Fidesz i powierzając urząd premiera nieugiętemu patriocie Viktorowi Orbanowi. Za nimi poszli Polacy, oddając władzę PiS-owi i wybierając na prezydenta polityka tej partii – Andrzeja Dudę.

Oba kraje zawierając sojusz, podparty Grupą Wyszehradzką, zaczęły przeciwstawiać się – raz skutecznie, innym razem bez rezultatu – dyktaturze Komisji Europejskiej.

Wreszcie Anglicy mieli też dość kołchozu brukselskiego i zagłosowali za Brexitem. I Węgry i Polska stały się obiektami nieprzebierającej w środkach nagonki politycznej i medialnej.

Tymczasem zaczyna szerzyć się bunt w zachodnich krajach UE. Kilkusettysięczne demonstracje protestują przeciw umowie CETA, podobnie liczne zgromadzenia protestują przeciw niekontrolowanemu napływowi muzułmańskich emigrantów. A co już budzi grozę, niezależne badania wykazują, że np. Francuzi, gdyby ogłoszono w tej sprawie referendum opowiedzieliby się za wyjściem z Unii Europejskiej.

Jakby tego było mało dla światowego establishmentu, Amerykanie wybrali niekonwencjonalnego kandydata na prezydenta Donalda Trumpa.

Zadziwia podobieństwo wydarzeń w Polsce i USA. Cała amerykańska machina propagandowa zgodnie występowała przeciw Trumpowi, wspierając bez żenady Hillary Clinton. Po wyborze Trumpa „siły postępu” uderzyły na alarm, prezentując kasandryczna wizje jego kadencji. Ma nastąpić upadek gospodarki amerykańskiej, będzie szerzyło się wstecznictwo, wróci prześladowanie kolorowych, Stany ucierpią z powodu zamierzonego przez Trumpa ograniczenia napływu imigrantów, a los kobiet amerykańskich stanie się straszny. Skąd my to znamy?

Niepokoi jednak postawa rządzących Polską w czasie kampanii prezydenckiej w USA i tuż po niej. Z mediów prorządowych wynikało – nie bezpośrednio, lecz dość wyraźnie – że woleliby oni Clinton.

W przeddzień wyborów TVP I w głównym wydaniu „Wiadomości” zaprezentował sylwetki i poglądy obojga kandydatów, z wyraźną preferencją dla kandydatki Partii Demokratycznej. A tu Amerykanie wyrządzili psikusa i opowiedzieli się za republikaninem. Jakże żałosne wolty wyczyniali rządzący, by wykazać, jak wielkie nadzieje wiążą z Trupem.

To, co najbardziej niepokoi PiS, to perspektywa normalizacji stosunków amerykańsko-rosyjskich, co w sposób otwarty zapowiada prezydent-elekt. I znowu trzeba będzie zrobić woltę. Dotychczas to wiatry z Zachodu wiały do Europy. Pogoda jednak okazuje się zmienna, tym razem wiatr z Europy i to wschodniej trzeźwi Amerykanów.

Zbigniew Lipiński
http://www.mysl-polska.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s