TRZY KARTY (…)

TRZY KARTY
(…) Kilka dni temu w I programie TV pewien profesor określił jako egzotycznych kandyda-tów z tzw. komitetów obywatelskich, którzy mogliby ubiegać się o wybór do parlamentu eu-ropejskiego. Otóż pan profesor stwierdził, że do parlamentu powinni dostać się wyłącznie znani, charyzmatyczni, uczciwi i fachowi przywódcy, a takich nie wiedzieć czemu, zdaniem profesora mają tylko partie! Konia z rzędem temu, kto wymieni jednego takiego jegomościa, znajdującego się w jakiejkolwiek istniejącej partii! (…) Od 1989roku, żaden układ sprawujący władzę nie realizował obietnic wyborczych w oparciu o które zdobył mandat do sprawowania władzy! (…) Istnieje taki złoty środek, który niemal z urzędu kreowałby na władców, patrio-tów, fachowców i ludzi uczciwych, lub chociaż, uniemożliwiałby istnienie wręcz mafijnych powiązań i układów władzy! Jest taki środek! Jestem przekonany, że jednomandatowe okręgi wyborcze, wykreowałyby najlepszych z pośród najlepszych, a już na pewno, wykluczyłyby istnienie politycznych układów. Taka ordynacja wyborcza, oczyściłaby raz na zawsze tę staj-nię Augiasza i wykluczyłaby powstanie nowej! Ogromna większość dzisiejszych „charyzma-tycznych” przywódców, znalazłaby się we właściwym dla nich miejscu, czyli w zakładach karnych. (…)
Jan Pluszkiewicz

UWIERZYĆ PLATFORMIE?
Trzy razy piętnaście, to chwytliwe hasło naszych starych znajomych, reanimowanych trupów z AWS, UW i setek partyjek kanapowych, które miały nazwę, których nikt z nas nie pamięta i nie jest w stanie wymienić! (…) Ich 3×15 to nic innego jak ujednolicenie podatków. 15% to-wary, 15% usługi, 15% dochodowy! Z jakiegoś tylko im znanego powodu ma to przynieść nam szczęście i rozwój gospodarczy!! W praktyce chcą nam ukraść z kieszeni 5% naszych dochodów! Przy istniejących stawkach 0%, 7%, 19%,22%, 30% i 40% średnia podatków wy-nosi 11%! Nie wiem dlaczego dla nas będzie lepiej jak średnia będzie wynosić nie 11% a 15%!!? Albo autorzy „planu” są prymitywnymi durniami, albo naród uznali za takich. Fanta-styczny jest argument krakowskiego profesora z Platformy. Oto ten „wybitny znawca” twier-dzi, że ci co płacą 30%, 40% podatku, jak będą płacić 15% to przecież te niezapłacone 25% wydatkują! Będą więcej kupować, co nakręci koniunkturę gospodarczą!!! To nie żarty! Tak dosłownie argumentował profesor!!. Ta jego „mądrość” zaczęła się i skończyła na tych zara-biających po kilkanaście a nawet kilkadziesiąt tysięcy. Jak oni będą płacić mniejszy podatek, to te niezapłacone pieniądze wydatkują, nakręcając tym gospodarkę. Płacących 30%, 40% podatku, jest niecałe 10% społeczeństwa. (…)
Witold L.

PRZESTĘPCZE ZWIĄZKI
Obojętnie kogo podczas wyborów wybieramy, wybieramy przestępczy związek! Nie ma róż-nicy jaka to opcja, strona, kolor. Zwycięskie ugrupowanie tworzy koalicję, z innym ugrupo-waniem. Jak do tej pory żadnej opcji nie udało się uzyskać 50% poparcia. Tworzą się więc egzotyczne koalicje: SLD-PSL, AWS-UW. Teoretycznie najmniej egzotyczną koalicją jest obecna SLD-UP. Teoretycznie! Praktycznie zaś lewicowa przed wyborami UP rozmyła się w strukturach SLD i już nie istnieje. Jeżeli pozostanie nazwa UP to bez służalczego serwilizmu wobec SLD nie ma nawet szans na istnienie nazwy! Unia Pracy nie tylko straciła swoją dekla-rowaną przed wyborami lewicowość, ale zdrowy rozsądek. To już nie jej podzwonne, a wieczne odpoczywanie. Na dziś w Polsce nie istnieje lewicowa organizacja. Istnieje tylko nazwa SLD. Ale to nie ma nic wspólnego z lewicą. To twór złożony z osobliwości. Zawarcie koalicji, to nic innego jak handel wymienny, gdzie towarem są stanowiska, w zamian za po-moc w utrzymaniu władzy. (…) Anna Kozłowska AUTOSTRADY (…) A po co nam autostrada? ZSRR przed klęską w II wojnie światowej uratował między innymi brak dróg. Jak widać nie ma tego złego, co by… na złe nie wyszło! Nie wiemy prze-cież, jaki cel ma niebudowanie dróg i autostrad, możliwe, że strategiczny, oczywiście dla na-szego dobra, dla dobra nas wszystkich. W każdym razie „fachowcy” od ekspertyz pieniądze wzięli, dróg nikt nie buduje, bo zabrakło pieniędzy i nikomu włos z głowy za to nie spadnie. Za rok, może dwa, dzisiejsi władcy będą w opozycji krytykować poczynania dzisiejszej opo-zycji, która będzie sprawowała władzę. A potem na odwrót, „lewica” odzyska władzę i będzie krytykowana przez opozycję. Jak długo jeszcze będziemy pozwalać nie najmądrzejszym cwa-niakom sprawowania na przemian rządów? Gdzie jest kres naszej cierpliwości? Ile jeszcze musi być samobójstw z biedy, bezdomnych, bezrobotnych, bez środków do życia, by zabrać się za cwaniaków i rozliczyć ich z 14 lat sprawowania na przemian władzy? (…)
Stanisław K.

CZAS APOKALIPSY?
Bez huku armat jak również bez fanfar odszedł socjalizm. Ogromna większość Polaków ode-tchnęła z ulgą. Byliśmy przekonani, że każdy system, będzie lepszy od tego co jest! Dziś bar-dzo wielu z nas, myśli podobnie!!! Nowi władcy byli naszymi bohaterami. (…) Jednak władcy byli tak durni, że w swoich poczynaniach niczego nie zmienili! Nie wyciągnęli żadnych wniosków z lekcji wyborów prezydenckich! Jak rasowi złodzieje kradli wszystko co tylko można było ukraść. Nawet wycieraczki w sejmie nie były bezpieczne! Z restauracji sejmowej nagminnie ginęły sztućce, popielniczki, nawet ściereczki! Narodowy majątek od samego po-czątku do dziś traktowali i traktują jak zdobyczny złodziejski łup! Grabież, łapówki, zawłasz-czenia, stały się nie wyjątkiem, a normą! (…) Monstrualna grabież narodowego majątku, nie została przerwana nawet po przegranych wyborach „bohaterów” w 1993 roku. Po wyborach odetchnęliśmy z ulgą. Do władzy doszli ex-towarzysze. Wybraliśmy ich wierząc, że przywró-cą socjalizm w jakiejś innej zmodyfikowanej formie. Że chociaż w części zachowają nam przywileje, które dał nam socjalizm! Była to złudna nadzieja. Ex towarzysze okazali się nie gorszymi złodziejami jak „bohaterowie”. Ustanowili prawo wyrzucania ludzi na bruk, za nie-płacenie czynszu! Tych ludzi naprzód pozbawiono źródła utrzymania, odbierając im pracę, kradnąc zakłady w których oni przez całe lata pracowali. Złodzieje naprzód okradli ofiarę, a potem pozbawili ją prawa do życia! Dramat narodu trwał i trwa nadal! (…) Oni stworzyli Apokalipsę o jakiej się nam nie śniło! Jakiej się nie spodziewaliśmy! Nie ma wojny, nie ma komór gazowych, łapanek, rozstrzeliwania, a mimo tego już dziś bardzo wielu żywych za-zdrości tym co umarli!!
Jan Pluszkiewicz

SŁUŻBA ZDROWIA
Znowu rząd struga Franciszków i mimo podpisanej z lekarzami bardzo niekorzystnej dla pa-cjentów umowy nie zapłacił lekarzom za świadczone usługi w miesiącu styczniu 2004 r. W związku z kolejnym draństwem rządu zielonogórskie porozumienie lekarzy postanowiło nie świadczyć usług. Rząd, który grosza nie zapłacił, ma czelność mówić o etyce lekarskiej! Zna-czy lekarze powinni mieć etykę, ale rząd nie musi! Co niektórzy durniejsi obywatele wtórują rządowi! Zasranym obowiązkiem rządu jest dbałość o służbę zdrowia. Skoro ukradli pienią-dze przeznaczone na służbę zdrowia, to niech nie opowiadają bredni o jakiejś etyce, o której nie mają pojęcia. Rząd nigdy czegoś takiego jak etyka nie miał. Nie miał nigdy ani wstydu, ani honoru, ani uczciwości. Zawsze miał w nadmiarze bezczelność. Stworzony bękart kas chorych NFZ okazał się być niewydolnym, niezdolnym do istnienia, ale jego pracownicy na czas dostali pieniądze. Również na czas pieniądze odebrali premier, rząd, ministrowie, parla-mentarzyści! Nażarci i syci, udzielają rad głodnym, że trzeba zrozumieć sytuację, którą oni stworzyli! (…)
Anna Kozłowska

RODZINA
Warunki ekonomiczne decydują o więzach rodziny. Zrywają się one gdy kondycja finansowa jest dramatyczna. Popatrzmy na zjawisko upadku rodziny. Mizeria finansowa rodziny, mnoży wzajemne pretensje, oskarżania. Mąż bez pracy staje się celem pretensji o zmarnowane życie. Wielu ojców, matek w poszukiwaniu pracy wyjeżdża za granicę. Rozłąka powoduje rozluź-nienie więzów rodziny, a często ich zerwanie. Dzieci zostają z jednym z rodziców, najczęściej z matką bez środków do życia. Utrata pracy powoduje w domu chaos finansowy. Mnożą się nie zapłacone rachunki, potrzeby. Awantury wybuchają z byle powodu i bez powodu. Część popada w alkoholizm szukając zapomnienia. (…) Wielu przyjęło pokorną postawę wobec byle jakiego gnoja, zwanego szefem! Pokornie wypełniają jego polecenia. Mowy nie ma o ośmio-godzinnym czasie pracy. Pracują pokornie po kilkanaście godzin dziennie za najniższe wyna-grodzenie! Bywa, że i tego nie otrzymują. Znoszą z pokorą i zrozumieniem brak wypłaty, mimo rozpaczliwej sytuacji materialnej rodziny i finansowych zobowiązań płatniczych. Na-stolatek nie jest w stanie prawidłowo ocenić rodziców. Nie dawanie mu pieniędzy traktuje jako oznakę chytrości rodziców, a nie braku pieniędzy. Ich obarcza odpowiedzialnością za swoją biedę, za niemożność zaspokojenia jego potrzeb. Wśród bogatszych rówieśników czuje się dziadem, gorszym od nich. (…) Mimo tego oczywistego faktu jakoś władcy nie zauważają, że podczas kolejnych zbrodniczych eksperymentów gospodarczych uderzy to w tego szarego człowieka, bez którego nie może istnieć żadne państwo. Dziś z daleka słyszę refren piosenki „bój to będzie ostatni” lada dzień, ten refren może stać się ulicznym hitem!
Jan Pluszkiewicz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s