Antykomunizm dla biednych (umysłowo)

6 grudnia to dzień Św. Mikołaja. CZERWONEGO Mikołaja. Tego co to „rozdaje za darmo”, czyli komunisty. Tak by przynajmniej wynikało z pseudopolitycznych wyobrażeń mojego pokolenia, które mobilizuje się już nie pod hasłem „złodzieje” w kierunku władzy, ale „raz sierpem raz młotem” skandowanym przez… wszystkich do wszystkich.

Pod moim ostatnim wpisem pojawił się komentarz jakiegoś ubogiego mentalnie człowieka, który wzywa do naszej delegalizacji bo w jego przekonaniu jesteśmy partią komunistyczną. „Precz z komuną” krzyczeli też do nas na przemian: prawicowi narodowcy z anarchistami. Polska młodzież w pigułce.

Rzeczywiście nasz program jest dość rewolucyjny i bodaj jako pierwszy w najnowszej historii Polski zakłada konieczność nacjonalizacji przemysłu, bankowości czy innych strategicznych obszarów gospodarki narodowej.

Ale czy rzeczywiście trzeba być „strasznym komunistą” by zauważyć, że nie jest w porządku gdy np. na polskiej miedzi zarabia banda cwaniaków zamiast naród? Czy sprzeciw wobec żyrowania naszego budżetu przez zagraniczne banki i instytucje lichwiarskie to już „bolszewizm”? Czy to, że doceniamy awans cywilizacyjny rzeszy Polaków w latach Polski Ludowej, czyni nas odpowiedzialnymi za zbrodnie w Katyniu?

„Antykomunizm” to dla większości jakiś synonim patriotyzmu, którego symbolem mają być Żołnierze Wyklęci, w którym to „zestawie” znajdują się tak różne postacie jak niewątpliwi bohaterowie typu Fiedlorf czy Pilecki i pospolici zbrodniarze, maruderzy i dezerterzy w rodzaju Łupaszki bądź Kurasia [tu bym polemizował z kategorycznym twierdzeniem autora – admin].

„Antykomunizm” bardzo skutecznie przekierowuje namiętności antysystemowej młodzieży na walkę z dogorywającymi pracownikami służb państwowych PRL, tak jakby ogólny stan państwa polskiego był rzeczywiście od nich zależny. Wreszcie dzięki „antykomunizmowi”, polska młodzież święcie wierzy w to, że Rzeczpospolita byłaby mlekiem i miodem płynąca gdyby w 1945 roku wyzwoliły ją wojska amerykańskie, zamiast Armii Czerwonej. Stąd i brak oporu wobec utraty resztek suwerenności przez naród polski, który już od przyszłego roku będzie „chroniony” przez US Army.

„Antykomunizm” nie wymaga refleksji bo jest promowany przez prawie cały główny nurt. Poczynając od PiSowskich zdrajców zapraszających obce wojska na nasze ziemie, przez histeryków szkolonych za granicą w rodzaju Sławomira Cenckiewicza, aż po liberalne środowiska, które uzurpują sobie prawo do wszechwładzy nad polskim narodem bo „zaczynali w Solidarności”.

Dzięki skutecznemu wypromowaniu hasła „precz z komuną” w kapitalizmie – młodzi Polacy nie mają odwagi zapytać jak to jest, że ich rodzice w PRL bez problemu mieli pracę, nie musieli brać długoletnich kredytów na mieszkanie, a założenie rodziny było decyzją nie warunkowaną przez możliwości finansowe rodziców.

Tomasz Jankowski, selretarz generalny „Zmiany”
http://pikio.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s