Lenin wiecznie żywy

 

graf. red.Pytanie „Co robić” zadaję sobie niemal każdego dnia , o ile oczywiście jestem wystarczająco przytomny i odseparowany od smogu informacyjnego i mam czas na refleksję.

Wymaga to zatrzymania się na chwilę i próby rozwinięcia alternatywnych scenariuszy działań i ich możliwych skutków. Jak wiadomo w kraju, w którym ludzie myślą co najwyżej o jutrze, ten kto ma plan na tydzień posiada olbrzymią przewagę.

Miewam często wrażenie, że myślę o jutrze to przypadłość niewielu Polaków. O pojutrze myśli nieliczny margines a dalsza perspektywa to już tylko nieliczne jednostki.

Stąd między innymi wzięło się zwycięstwo Jarosława Kaczyńskiego, który ma plan na lata a co więcej miewa nawet przebłyski geniuszy modyfikujące pierwotne założenia.

Trudno wskazać inną taką jednostkę a tym bardziej taką, która potrafi wokół swojego planu zgromadzić grupę współpracowników lub(i) wyznawców.

Próbując patrzeć z dystansu widać wyraźnie, że nie ma dla Kaczyńskiego rywala wśród całej opozycji. Trzeba też przyznać, że lata rządów PO stworzyło Kaczyńskiemu niemal komfortowe warunki pracy. To w dużej mierze dzięki rządom PiS-owi udało się zmobilizować istotną politycznie mniejszość, która dzięki regułom wyborczym daje mu stabilną większość w parlamencie. To kolejne rządy PO i jej poprzedników tak ukształtowały ordynację wyborczą, do Sejmu i do Senatu. Dzięki nim marszałkowie obu izb mogą praktycznie robić co chcą tworząc iluzję praworządności.

Wołanie o wcześniejsze wybory , przypomina wołanie karpia o przyspieszenie wigilii.

Jeśli ktokolwiek jest przygotowany na wcześniejsze wybory, to tylko PiS. Zakładam że przy niewielkim wysiłku są w stanie wyeliminować swojego pseudokoalicjanta i samodzielnie osiągnąć większość parlamentarną.

Jeśli coś hipotetycznie mogłoby by im przeszkodzić to jedynie taktyczny wyborczy alians całej antypisowej opozycji. To wymagałoby silnego otrzeźwienia w głowach tzw. przywódców partyjnych. I nabycia odrobiny pokory wobec rzeczywistości którą stworzyli. Oraz opracowania wspólnego pozytywnego programu minimum.

Jak na razie nikt nie wyciąga żadnych wniosków, z tego co się dzieje w Turcji czy choćby na Węgrzech. Sięgając do Polskich przykładów, nawet Centrolew nie przeszkodził Sanacji w utrzymaniu władzy. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że przedterminowe wybory będą kolejnymi „wyborami brzeskimi”.

Nic nie jest jeszcze przesądzone. Ale sądząc po poziomie realizmu i skłonności do kompromisów wśród przywódców partii opozycyjnych, prawdopodobieństwo powtórki z „wyborów brzeskich” uważam za większe.

Opozycja nie ma dziś programu pozytywnego poza „lepsze jutro było wczoraj”. To raczej program gwarantujący porażkę. Bo oprócz potrzeby sporządzenia programu realnej przyszłości trzeba jeszcze przekonać wystarczającą część społeczeństwa, że to realna i najlepsza wizja. Nic takiego nie dzieje się dziś. Nie widać by miało się zdarzyć jutro.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s