Oś Moskwa-Belgrad

Premier Serbii i minister obrony Rosji podczas spotkania w Moskwie

Premier Serbii i minister obrony Rosji podczas spotkania w Moskwie

Serbia podpisała w ostatnich dniach z Rosją wojskowe porozumienie stulecia. Moskwa bezpłatnie dostarczy Belgradowi sześć myśliwców frontowych MiG-29.

Umowę sygnowali premier tego kraju Aleksandar Vučić i szef rosyjskiego resortu obrony Sergiej Szojgu. Dodatkowo, cztery tego typu samoloty znajdujące się już w składzie serbskich sił powietrznych będą objęte programem darmowego serwisu technicznego.

Serbowie dokupią do myśliwców rakiety typu „powietrze-powietrze” oraz „powietrze-ziemia”. Gdyby strona serbska miała dokonać zakupu uzbrojenia na warunkach komercyjnych, koszt jednego samolotu wraz z rakietami zamknąłby się w granicach 95 mln euro.

Według serbskich mediów, po dostarczeniu samolotów, kraj będzie dysponował najlepszymi i najnowocześniejszymi siłami powietrznymi na Bałkanach, których nie posiadają najbliżsi sąsiedzi Serbii będący członkami NATO.

Belgrad negocjował z Moskwą dostawy samolotów od wielu lat. Premier Vučić we wczorajszym (22.12) wywiadzie dla państwowej telewizji RTS poinformował, że rząd myślał również o zakupie szwedzkich myśliwców Gripen, ale po wielu analizach zdecydowano się na MiG-i.

Wyjaśniając, czy tak bliska współpraca wojskowa z Rosją nie położy się cieniem na trwających negocjacjach akcesyjnych z UE (w mijającym roku Serbia otworzyła 23 i 24 rozdziały w negocjacjach z Brukselą dotyczące funkcjonowania państwa prawa i praw człowieka, a w niedługim czasie, kolejny 26 rozdział o nauce i kulturze), szef rządu oświadczył, że siła jego kraju polega na niezmiennej polityce neutralności i liczeniu na własne siły.

„Nie jest tak, że co innego mówimy w Waszyngtonie, a co innego w Moskwie. W USA zapewniam, że jesteśmy przeciwko unijnym sankcjom wobec Rosji, a na Kremlu – że integracja z UE to zasadniczy cel naszej polityki” – tłumaczył.

Z kolei wicepremier Serbii i szef dyplomacji Ivica Dačić, lider wchodzącej w skład koalicji rządowej Socjalistycznej Partii Serbii (SPS) zaznaczył, że niezmienny cel jakim jest wejście kraju do UE nie oznacza, że Belgrad porzuci bliską współpracę z Rosją i wesprze na forum europejskim politykę sankcji wobec Kremla. Osiągnięte w Moskwie porozumienie określił on mianem „historycznej pomocy, a nie zwykłego kontraktu handlowego”.

Jednocześnie, Dačić potwierdził, że troska o zachowanie dobrych relacji z Rosją stała za niedawnym głosowaniem serbskiej delegacji przeciw projektowi rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w sprawie zbadania sytuacji przestrzegania praw człowieka na Krymie.

Polityk przyznał że szczerze pragnie pomyślnego sfinalizowania negocjacji akcesyjnych z UE, ale obecna w narracji niektórych polityków europejskich próba przedstawienia Rosji „w skrajnie negatywnych barwach” jest dla niego nie do przyjęcia. „Moje stanowisko oznacza, że nasz kraj prowadzi samodzielną politykę zagraniczną, a nasi partnerzy są dalecy od tego, aby udzielać nam lekcji pryncypialności” – podsumował polityk.

Łukasz Kobeszko
Na podst: rts.rs, tanjug.rs, politika.rs
http://mysl-polska.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s