Warszawa: Kelnerzy pobili i wywalili ich z modnej knajpy, bo rozmawiali o Żydach

cafe-fokslW jednej z modnych knajp w stolicy naszego kraju doszło do incydentu. Jak przekonuje pokrzywdzona kobieta – miała zostać wraz ze znajomymi pobita i wyrzucona z lokalu tylko dlatego, bo rozmawiali o Żydach. 

Grupka przyjaciół postanowiła spędzić sylwestrową noc w jednym z modnych knajp w samym centrum Warszawy. Z relacji jaką zamieściła jedna z imprezowiczek wynika, że obsługa lokalu potraktowała ich brutalnie tylko dlatego, bo rozmawiali o Żydach.

Nic nie wskazywało na to co się wydarzy. Grupka przyjaciół usiadła przy barze „przypadkowo wybranego pubu” i popijając drinki dyskutowała na różne tematy.

– Rodzina jednego z nas od wielu lat mieszka w Izraelu i dzień przed opisywanym wydarzeniem nasz przyjaciel właśnie stamtąd wrócił. Nasza, podkreślam, prywatna rozmowa, w najmniejszy sposób nie oscylująca wokół kontrowersji, tematyki politycznej, ani religijnej, naturalnie potoczyła się w kierunku żydostwa. Kiedy z ust kolegi padły słowa, że znanych mu Żydów ceni za ich pracowitość, zaatakowano nas po raz pierwszy – relacjonuje kobieta na swoim blogu.

Wtedy – jak przekonuje – podeszła do nich barmanka i zażądała od nich zaprzestania rozmowy na takie tematy.

– Możecie rozmawiać sobie gdzieś indziej na takie tematy? Ja jestem katoliczką i sobie nie życzę! – miała powiedzieć barmanka.

Grupka znajomych postanowiła to zignorować i rozmawiać dalej co miało jedynie rozzłościć pracownicę lokalu jeszcze bardziej.

– Rozgniewana naszym brakiem pokory, kobieta zaczęła nas obrażać -„Leczcie się na głowę!”, „Zapraszam na Sobieskiego!” (przyp. warszawski Instytut Psychiatrii), „Lećcie do Michnika!” – pisze rzekomo poszkodowana klientka.

Jak opisuje dalej, do barmanki dołączyli jej koledzy z pracy i szybko wywiązała się bójka. Na miejsce przyjechała policja, która spisała wszystkich.

– Mam powody martwić się o przyszłość mojego dziecka. Bo co, jeśli nie wyrośnie na „prawdziwego katolika”, który nienawidzi Żydów? – kończy swoją relację kobieta.

Do sprawy odniosło się kierownictwo lokal, które przedstawiło swoją wersję wydarzeń.

Jest też relacja osoby, która też podaje się za świadka.

„Odnosząc się do wydarzeń z dnia 01.01.2017 w „Cafe Foksal”. Czteroosobowa grupa dwie kobiety i dwóch mężczyzn siedziało przy barze 5 godzinę. Zadowolona z siebie grupa pod wpływem alkoholu zaczęła głośno rozmawiać na temat wyższości religii judaistycznej nad katolicką. Podczas tej rozmowy nazwali najświętszą Panienkę, delikatnie mówiąc kobietą lekkich obyczajów. Te wątpliwości rozszerzali również na boskie pochodzenie Chrystusa. Podkreślali wyższość religii żydowskiej nad katolicką. Barmanka zwróciła im uwagę, że nie są tutaj sami i żeby przestali w taki sposób mówić bo mogą sprawić przykrość innym a na pewno jej, gdyż sama jest katoliczką. W tym momencie jeden z uczestników biesiady, dokładnie partner życiowy blogerki, która napisała te oszczerstwa, rzucił w barmankę jakimś przedmiotem. Barmanka powiedziała, że nie toleruje takiego zachowania i poprosiła o opuszczenie lokalu. Towarzystwo odmówiło. Dwóch klientów lokalu poprosiło państwa o to samo co barmanka. Naprawdę w sposób kulturalny, nie padło ani jedno przekleństwo ani jedna groźba po za informacją, że zostanie zawiadomiona policja. Podczas tej rozmowy męska część biesiadników rzuciła się na klienta stojącego w obronie barmanki. Drugi agresor został obezwładniony i przytrzymany przez drugiego obrońcę. Kiedy szamotanina się zakończyła i drugi agresor został puszczony, towarzystwo blogerki znowu przypuściło atak… tym razem rzucają kuflami trafiając przy tym barmankę i jedną z klientek. Sytuacja wewnątrz lokalu została opanowana, agresorzy zostali wypchnięci na zewnątrz i nie stała im się przy tym krzywda. Towarzystwo blogerki odgrażało się przy tym, że ma kontakty z Gazetą Wyborczą i „załatwi” lokal. Wydawać by się mogło, że to koniec.. ale nie. Na zewnątrz rzucali jeszcze w szyby lokalu metalową popielniczką i innymi przedmiotami. Opatrzność, Tej którą obrażali sprawiła, że nie stała się krzywda podczas próby wybicia szyb w lokalu przez blogerkę i jej towarzystwo. Potem przyjechała policja.

bh
http://pikio.pl

A więc chodzi o typowe dla parchatych chamskie, wulgarne i napastliwe zachowanie, z którego znane są również wycieczki żydowskie do Polski.
Blogerka, o której mowa, to Gburrek:
https://www.facebook.com/pg/gburrek/about/
Na obsługę kawiarni Foksal wylało się przy okazji całe morze żydowskiej nienawiści.
Admin

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s