Ukraiński nacjonalizm zagraża Polsce

Admin zgadza się z ogólną wymową artykułu, lecz, jak to u niego w zwyczaju, poprzyczepiał się do szczegółów (w których podobno tkwi diabeł).
Admin

Współpraca międzynarodowa, a szczególnie polityka wobec naszych wschodnich sąsiadów, zostały przez rząd porzucone na rzecz pozornych gestów i niezrozumiałej uległości.

W cieniu tak szkodliwego dla nas wszystkich konfliktu w polskim parlamencie, na Ukrainie rozpoczyna się bardzo niebezpieczny proces rehabilitacji zbrodniarzy OUN-UPA.

Na naszych oczach zaczyna się realizować scenariusz budowy tożsamości narodowej Ukrainy opartej na zakłamywaniu historii.

[Proces rehabilitacji nie rozpoczyna się, ale jest już dokonany. Jakiekolwiek dalsze ustawy zatwierdzą tylko stan faktyczny – admin]

Nie ulega wątpliwości, że Polska i Ukraina mają trudną wspólną historię.

[„Trudną wspólną historię” ma też np. niemieckie Gestapo i Żydzi – admin].

Mordy na dziesiątkach tysięcy polskich dzieci, kobiet i mężczyzn, popełnione przez zbrodniarzy z UPA, hektolitry krwi niewinnych przez nich przelane, kładą się do dzisiaj ponurym cieniem i utrudniają współpracę naszych dwóch narodów.

Te tragiczne wydarzenia, o których nie chcą pamiętać lub nie miały szansy się nauczyć młode pokolenia na Ukrainie, jest dzisiaj zakłamywane i używane do budowy tożsamości państwowej tego kraju. Apologeci OUN-UPA, tacy jak szef ukraińskiego IPN Wołodymyr Wjatrowycz, nazwany przez księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego ukraińskim Goebbelsem, rozpoczęli polityczną walkę o zatarcie zbrodni.

IPN kierowany przez Wjatrowycza zainicjował właśnie akcję rehabilitacji ukraińskich zbrodniarzy i morderców. Już wkrótce odpowiedni projekt ustawy zostanie wniesiony do Rady Najwyższej Ukrainy. Postawa tamtejszych władz będzie przychylna ustawie, bo Ukraina stoi w obliczu potężnego kryzysu, w tym kryzysu tożsamości i budowanie poczucia jedności wspólnoty wobec tragicznych wydarzeń z przeszłości jest im po prostu na rękę. Tylko silny nacisk międzynarodowy może sprawić, że uda się uniknąć bardzo niekorzystnego dla nas scenariusza.

Tymczasem polski rząd wydaje się nic nie robić z tych groźnych sygnałów, płynących ze Wschodu. Zamiast budowania silnej pozycji Polski na arenie międzynarodowej, premier i ministrowie wydają się być bardziej zajęci podsycaniem konfliktu wewnątrz kraju. Niedawne wydarzenia w Sejmie pokazały prawdziwą, agresywną twarz polityków obozu rządzącego.

A przecież to rozniecanie nienawiści i podziałów między Polakami nie służy Polsce. W czasie gdy uwaga większości mediów zajęta jest kolejnymi oskarżeniami, które wysuwali wobec siebie politycy, na Ukrainie postępuje proces zmierzający do uczynienia morderców Polaków bohaterami [Już są za takich uważani – admin].

Warto podkreślić, że to zakłamywanie historii służy tylko i wyłącznie partykularnym celom obecnego ukraińskiego rządu. Dlatego działać musimy teraz, szybko. Zanim staniemy wobec poważnego międzynarodowego konfliktu, który osłabi pozycję naszego kraju.

Historii już nie zmienimy, ale możemy dbać o pamięć o krwawych wydarzeniach rzezi Wołyńskiej, o właściwe postrzeganie i ocenę postaw ludzi z tamtych lat. Dla Polaków to wielka tragedia, okupiona polską krwią. Pamięć o Wołyniu jest w Polsce bardzo żywa. Dlatego tak niebezpieczne jest rozniecanie przez ukraiński rząd demonów nacjonalizmu. Znamy to z historii. Nieporozumienia przeradzały się w nienawiść, nienawiść w agresję, agresja w morderstwa. A przecież może być inaczej! Budowa poprawnych stosunków między Polską i Ukrainą już się rozpoczęła, niejako oddolnie [Gdzie? Jak? – admin]

Niespokojna sytuacja w Donbasie spowodowała emigrację. Wiele młodych Ukrainek i Ukraińców znalazło w Polsce bezpieczną przystań, pracę. Tutaj studiują, tutaj poznają swoich partnerów, zakładają rodziny.

[Opuszczają swój kraj nie z powodu dalekiego Donbasu, ale ogólnego upadku państwa ukraińskiego. Przyjeżdżają zaś do Polski po to, aby stworzyć liczną diasporę, a potem obcinać głupim Polakom łby. Wyjątki są bez większego znaczenia.
Admin]

Pojawiające się tu i ówdzie informacje o złym traktowaniu Ukraińców pracujących w Polsce są także wynikiem nieprzychylnej atmosfery, jaka wytworzyła się w wyniku ostentacyjnej gloryfikacji OUN-UPA na Ukrainie. Jestem przekonany, że zdecydowana większość Ukraińców nie ma nic wspólnego z kultem UPA, który jest nachalnie narzucany administracyjnie przez władze w Kijowie. Ludzie ci płacą cenę za tę politykę.

[Skąd się bierze owo przekonanie, że „zdecydowana” większość Ukraińców nie ma nic wspólnego z kultem UPA? Gajowy ma zupełnie inne doświadczenia – admin]

Trzeba jednak pamiętać, że część Ukraińców uległa szowinistycznym tendencjom i ludzie tacy są także w Polsce. Próbują oni wpływać na polską opinię publiczną między innymi poprzez niedopuszczalne ingerowanie w polski dyskurs na temat polsko-ukraińskich stosunków. Zajmują się oni także dyskredytowaniem i oczernianiem tych polskich ośrodków i środowisk, które domagają się prawdy o tym, co wydarzyło się na Kresach Wschodnich w czasie II wojny światowej i uznają OUN-UPA za formację zbrodniczą. Co gorsza, ta niedopuszczalna aktywność znajduje wsparcie niektórych polskich instytucji i mediów. [„Polskich” mediów – admin]

Dlatego dzisiaj trzeba powiedzieć zdecydowanie i stanowcze nie dla ukraińskiego nacjonalizmu. Polski rząd musi podjąć działania we współpracy z instytucjami międzynarodowymi. Ukrainie trzeba pomóc, ale ta pomoc nie może być bezwarunkowa. W przeciwnym razie możemy stanąć wobec wielkiego niebezpieczeństwa, którym są wzajemne pretensje dwóch narodów. A to już znamy z historii. Aż za dobrze.

[Nacjonalizm nie jest niczym złym. Na Ukrainie rządzi SZOWINIZM, połączony z ideami wziętymi z niemieckiego i żydowskiego nazizmu – admin]

Sytuacja z Ukrainą pokazuje nam też dlaczego tak ważne jest budowanie sojuszy i porozumienia na arenie międzynarodowej. Dzisiejsza polityka to przede wszystkim znajdowanie partnerów w innych krajach. Czy tego chcemy czy nie, perspektywa Polski oceniana jest globalnie. Konflikty, które regularnie generuje polski rząd w instytucjach międzynarodowych na pewno nie sprzyjają takiemu porozumieniu.

Obserwując niektóre aktywności rządu z zewnątrz wygląda to tak, jakby działała w nim antypolska racja stanu, zaślepiona bieżącą polityką, bez długofalowej wielowymiarowej analizy konsekwencji tego destruktywnego działania. [A to spostrzeżenie jest celne i słuszne – admin]

Polska i Ukraina stoją przed wielką szansą normalizacji stosunków i budowy wspólnej lepszej przyszłości dla dobra obojga naszych narodów. Twórzmy szansę, budujemy możliwości, rozwijajmy wspólne projekty. Korzystajmy z tego co w nas najlepsze. Nie pozwólmy, by politycy dla swoich bieżących celów, zniszczyli tą szansę. Bo konsekwencje takiej destrukcji będziemy odczuwali przez dziesiątki lat. I pamiętajmy o mądrych i ważnych słowach Witosa: nie ma sprawy ważniejszej niż Polska.

[Między Polską a Ukrainą nigdy nie było i nie będzie dobrych stosunków, dopóki na Ukrainie tkwią chazarskie geny, jakie przezimowały tam przez stulecia po rozbiciu Chazarii przez księcia Światosława. A na ich usunięcie nie ma absolutnie żadnych widoków. Ukraińcy to naród nieodwracalnie zdegenerowany. – admin]

Piotr Zgorzelski
Autor jest posłem PSL
Tekst pierwotnie ukazał się w dziale „Opinie” na portalu wp.pl

http://www.mysl-polska.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s