Co się dzieje z policją? Skuli w kajdany schorowanego staruszka. Powód? Absurdalny

Ostatnie dni to nie najlepszy wizerunkowo czas dla polskiej policji. Najpierw na jaw wyszły nowe nagrania ws. śmierci Igora Stachowiaka na komisariacie, z których wynika, że przyczynili się do niej funkcjonariusze. Później dwie nastolatki ośmieszyły skuteczność policji, same odnajdując napastnika, który brutalnie je okaleczył.


Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że policjanci w liczbie czterech funkcjonariuszy zakuli staruszka w kajdany tak jakby był groźnym przestępcą. Starszy mężczyzna oburzył się na akcję policji i zaczął się z nimi sprzeczać.

Wtedy czwórka policjantów zdecydowała o… wezwaniu posiłków. Gdy na miejsce przyjechał kolejny patrol, zdecydowano o rozkuciu staruszka. Interweniować musiało też pogotowie, ponieważ w wyniku działań policji, mężczyzna źle się poczuł.

Cała sytuacja oburzyła nie tylko obecnych na miejscu przechodniów, ale także internautów. Według opinii większości z nich, policja znowu zareagowała nieadekwatnie do sytuacji, wszak schorowany staruszek nie stanowił żadnego zagrożenia. Mało tego, to policjanci narazili go na pogorszenie się już i tak złego stanu zdrowia, a nawet śmierci.

Konrad Dobrzański
http://pikio.pl/

Za czasów mrocznego PRL komunistyczna milicja w takich przypadkach ograniczała się do słownego opieprzu i puszczała kryminalistę wolno.
Admin

Reklamy